czwartek, 22 września 2016

Frisco.pl - wygodne zakupy online

W dzisiejszych czasach, w dobie internetu, bardzo wygodnym rozwiązaniem jest możliwość robienia zakupów online z dostawą do domu. Osobiście z tej możliwości korzystam już od dawna, mieszkając na wsi nie zawsze mam czas i chęci, żeby jeździć do miasta w celu poszukiwania ciuchów, kosmetyków czy innych rzeczy potrzebnych w domu, nie mówiąc już o tym, że w internecie jest o wiele większy wybór produktów niż w sklepach stacjonarnych.
Sklepem internetowym, który w znaczny sposób ułatwia życie swoim klientom, jest supermarket frisco.pl, gdzie można znaleźć wszystkie niezbędne rzeczy codziennego użytku. Sklep posiada bogatą ofertę artykułów spożywczych, produkty toaletowe, biurowe, artykuły związane ze zdrowiem i urodą, rzeczy dla dzieci, całą masę środków czystości, a także produkty dla naszych pupili.
Przyznam, że o ile robię zakupy przez internet bardzo często, to w supermarkecie internetowym jeszcze nie miałam okazji nic kupować, dlatego chętnie skorzystałam z możliwości zrobienia pierwszych zakupów w takim sklepie, by zobaczyć jak to wszystko wygląda i jak szybko zakupy dotrą pod moje drzwi :).
O tym wszystkim zaraz napiszę, ale najpierw pochwalę się co sobie kupiłam:









Zrobienie zakupów w sklepie frisco.pl okazało się być bardzo proste i bezproblemowe, wystarczy się zarejestrować, podać kod swojej miejscowości i już można wkładać wybrane rzeczy do koszyka, a na koniec wybrać sposób zapłaty. Wpisanie kodu jest konieczne ze względu na to, że niektóre produkty mogą być dostarczone specjalnym transportem tylko w Warszawie i okolicach, a dla osób mieszkających w dalszych okolicach wyskakuje lista artykułów, które mogą być dostarczone kurierem.
Dla mnie nie stanowi to żadnego problemu, gdyż produkty świeże, takie jak owoce czy warzywa, wolę sobie kupić w zieleniaku czy na targu, natomiast jest mnóstwo rzeczy codziennego użytku, które wygodniej jest po prostu zamówić, poświęcając na to zdecydowanie mniej czasu, niż podczas zakupów w sklepie stacjonarnym.
Sklep frisco.pl bardzo ułatwia wyszukiwanie produktów, dostępna jest zarówno lista ze spisem kategorii artykułów, jak i specjalna wyszukiwarka, w której wpisujemy interesującą nas rzecz, oprócz tego jest dostępna lista artykułów na promocji, nowości i bestsellerów, a także podział na marki. Produkty można sortować według ceny, lub kolejności alfabetycznej. Dodatkowo możemy się zainspirować i wybrać produkty polecane w dziale "Inspiracje kulinarne".
Istotną zaletą robienia zakupów w tym sklepie, poza zaoszczędzeniem czasu oczywiście, jest darmowa przesyłka od kwoty zamówienia 150 zł, czyli nie dość że robicie sobie zakupy, to jeszcze za darmo przywożą je Wam do domu :). 

W moim koszyku znalazły się dobrej jakości artykuły szkolne dla syna, kosmetyki do włosów, których wcześniej nie miałam okazji testować i właśnie w sklepie frisco wpadły mi do koszyka :D ( z pewnością niedługo pojawią się recenzje ), coś do pochrupania i do wypicia, a także rarytas dla męża, który jest wielbicielem wszelkiego rodzaju mielonek i pasztetów, czyli pasztet z kaczki z winem Madera.
Przeglądając ofertę sklepu byłam zaskoczona dużą ilością suplementów, produktów zdrowotnych i wszelkiego "healthy food". W sklepie znajduje się również dział z artykułami organicznymi, myślę, że przy następnych zakupach skupię się na tym dziale właśnie. Widać, że sklep wychodzi naprzeciw oczekiwaniom każdego klienta i dla zwolenników zdrowego odżywiania również znalazło się w nim miejsce :).

Przesyłka dotarła do mnie szybko, bo w ciągu dwóch dni, międzyczasie dostawałam powiadomienia na maila o wysyłce towaru. Kurier dostarczył mi paczkę całą, nieuszkodzoną, dobrze zabezpieczoną, także zakupy odbyły się bez żadnych komplikacji. 
Z pewnością taka forma robienia zakupów jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie mają czasu lub możliwości chodzić po stacjonarnych supermarketach, tutaj na spokojnie można wybrać sobie produkt, a ciężkie zakupy zostaną dostarczone pod same drzwi, co ułatwia życie np. osobom starszym, nie posiadającym samochodu.
Jak dla mnie takim okresem, w którym szczególnie nie lubię kupować w sklepach stacjonarnych jest czas przed świętami, nie cierpię tej gorączki przedświątecznej, spędzania kilku godzin na chodzeniu po sklepach, stania w długich kolejkach i nie ukrywam, że takie zakupy online bardzo przypadły mi do gustu :).
Od tej pory na pewno będę częściej wybierać zakupy w sklepie frisco.pl z dostawą do domu, według mnie sklep jest jak najbardziej godny polecenia :).






Facebook



środa, 21 września 2016

Sałatka kebab na szybko

Dawno temu, gdy byłam jeszcze fanką fast foodów ( i wszystkiego co niezdrowe :) ), z chęcią zamawialiśmy do domu różne pizze i kebaby, wtedy to trafiłam na ciekawego kebaba, który nie był włożony w żaden specjalny chlebek, tylko w styropianowe opakowanie. W środku znalazła się spora ilość mięsa i parę warzyw, a wszystko z dodatkiem sosu czosnkowego.
Danie to przypominało bardziej sałatkę niż kebaba znanego z fast foodów, jednak do typowej sałatki kebab-gyros również było mu daleko.  Mimo swej prostoty w smaku okazało się być takie dobre, że grzechem byłoby go nie odtworzyć w domu i szukając kiedyś pomysłu na obiad, postanowiłam na chwilę powrócić do dawnych czasów i zrobić sobie kebaba :).



Składniki:
- filet z kurczaka
- sałata zielona lub kapusta pekińska
- ogórek zielony
- pomidor
- papryka 
- cebula
- łyżka śmietany i majonezu
- czosnek
- przyprawy 

Pierś z kurczaka pokroiłam w kostkę, wymieszałam w przyprawie (była to mieszanka do gyrosa) i usmażyłam.
Na talerzu ułożyłam po kolei porozrywaną sałatę, na to ogórka pokrojonego w plastry, pokrojonego pomidora i paprykę, całość posypałam pokrojoną w kostkę cebulką.
Do tego zrobiłam sos czosnkowy: łyżkę śmietany (może być jogurt naturalny) wymieszałam z łyżką majonezu, wyciśniętym ząbkiem czosnku (może być więcej ząbków według uznania) i solą, tak przygotowanym sosem polałam sałatkę.
Na wierzch wsypałam jeszcze ciepłego kurczaka i obiad gotowy. 


Smacznego! 




piątek, 16 września 2016

Gazeciaki na drobiazgi

Po dłuższej przerwie od wszelkiego rodzaju robótek, znowu powróciłam do wyplatania koszyków z papierowej wikliny i na dziś przygotowałam kosze na drobiazgi.
Takie kosze trzymam głównie na szafie i przechowuję w nich skarpetki i inne tego typu rzeczy, dzięki temu zwolniło się miejsce w szufladach :). W następnej kolejności planuję wypleść więcej koszyków na zabawki syna, bo wszędzie się plątają i już nie mam ich gdzie przechowywać, a stos makulatury tylko czeka na wykorzystanie jej do wyższych celów :).













A w czym Wy przechowujecie różne drobiazgi?

czwartek, 15 września 2016

Lenor Unstoppables - perełki zapachowe do prania

Jakiś czas temu na portalu EverydayMe załapałam się do testu perełek zapachowych do prania, a dziś napiszę jak się u mnie sprawdza ta nowość :).










Opis produktu: Intensywne perełki zapachowe Lenor Unstoppables trafiają bezpośrednio do bębna pralki, aby podkreślić świeży zapach prania. Można je stosować do wszystkich kolorów, materiałów i do dowolnej wielkości prania. Doskonale sprawdzą się przy praniu odzieży sportowej i ręczników. Dodaj zwykle stosowany środek piorący. 
Wystarczy: wsypać mniejszą lub większą ilość perełek zapachowych do zakrętki, wsypać zawartość zakrętki do bębna przed rozpoczęciem prania, cieszyć się długotrwałym zapachem świeżości! 



Skład:




Cena: 25-30 zł / 275 g



Kilka słów ode mnie: Perełki umieszczone są w poręcznym, plastikowym opakowaniu o ciekawym kształcie, zamykane zakrętką na "klik" i dodatkowo zabezpieczone dozownikiem przypominającym kwiat. Szata graficzna miła dla oka, w większości dominuje kolor czarny, a pozostałe kolory są zależne od zapachu perełek, występują one w trzech wersjach zapachowych, a mi akurat dostały się te w kolorze niebieskim i zapachu "Fresh". Sam wygląd opakowania może przykuwać uwagę, fajnie prezentuje się na półce, dodatkowo zajmuje niewiele miejsca w porównaniu do tradycyjnych płynów.
Perełki jak widać na zdjęciu, przypominają bardziej półokrągłe płatki o intensywnym zapachu bryzy morskiej, właśnie z taką wonią mi się kojarzą, zapach rzeczywiście jest świeży, orzeźwiający, ale bardziej zbliżony do zapachu proszku do prania niż środka zapachowego, dlatego nie urzekł mnie, ciekawa jestem jak pachną pozostałe perełki :).
Używanie tego produktu jest przyjemne i wygodne, wystarczy wsypać perełki do bębna pralki i cieszyć się zapachem prania. Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych podczas stosowania tego produktu, żadnych plam, czy innych niepożądanych zmian w materiałach, perełki dobrze się rozpuszczają i współpracują z płynem do prania. 
Minusem tego produktu jest cena, która może trochę odstraszać osoby starające się żyć oszczędnie, jednak widziałam że perełki są często na promocjach :).
Podsumowując, perełki dobrze spełniają rolę środka zapachowego do prania, zapach jest intensywny i dość długo się utrzymuje, aczkolwiek szału nie robią, przynajmniej nie na tyle bym zrezygnowała z płynu do płukania np. Lenor Parfumelle, który równie intensywnie pachnie, a dodatkowo zmiękcza pranie. 



Znacie ten produkt? 


sobota, 10 września 2016

Sałatka z kapusty pekińskiej

Kapusta pekińska to fajny zamiennik sałaty, można z niej robić przeróżne sałatki, jest doskonałym dodatkiem do obiadu, jak i do potraw z grilla. Oprócz walorów smakowych ma wiele właściwości zdrowotnych, zawiera sporo beta-karotenu, mikroelementów i witamin np. A, B1, B2, C, wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, oraz wspomaga funkcjonowanie narządu wzroku.
Najlepszym źródłem witamin są warzywa spożywane na surowo, dlatego dziś przedstawiam prosty przepis na sałatkę będącą bombą witaminową :).

Składniki:

- kapusta pekińska
- 2 papryki
- 3 pomidory
- 2 ogórki
- 2 cebule
- puszka kukurydzy
- oliwki według uznania (lub jak ktoś woli może dodać fasolę czerwoną z puszki)
- szczypiorek
- sól, pieprz i oliwa do polania

Wszystko kroimy, mieszamy z przyprawami i oliwą i sałatka gotowa!



Smacznego! 


czwartek, 8 września 2016

Bielszy uśmiech z Białą Perłą

Biały uśmiech to marzenie każdego człowieka choć trochę dbającego o wygląd, zapatrzeni w śnieżnobiałe uśmiechy gwiazd telewizyjnych wciąż poszukujemy sposobów na to jak wybielić swój uśmiech. Oczywiście w gabinetach stomatologicznych można dziś bez problemu zdziałać prawdziwe cuda w tej dziedzinie, ale póki co jest to dość kosztowne i nie każdego na to stać, a do tego dochodzą obawy czy to aby na pewno nie zaszkodzi naszym zębom.
Oprócz wybielania zębów u dentysty można wypróbować produkty dostępne na rynku np. pasty do zębów, których zadaniem jest zapewnienie nam bielszego,odświeżonego uśmiechu na co dzień :). Jedną z marek oferujących takie właśnie pasty jest Biała Perła, a dziś zaprezentuję Wam jedną z past tej marki o nazwie "Krystaliczna Biel". Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziła, zapraszam na recenzję :).






Opis produktu:




Skład:




Cena: ok. 15 zł / 75 ml



Kilka słów ode mnie: Pasta zapakowana jest w kartonik, na którym znajduje się bogaty opis produktu. Szata graficzna miła dla oka, w białym kolorze, ze srebrnymi dodatkami i zdjęciem kryształów, co ma związek z nazwą produktu "Krystaliczna Biel".
Po otwarciu opakowania naszym oczom ukazuje się tubka o identycznej szacie graficznej co kartonik, typowa dla past do zębów. Tubka wykonana jest z miękkiego tworzywa zakręcana plastikową zakrętką, nie sprawia żadnych problemów podczas wyciskania pasty, pozwala na zużycie jej do samego końca. Wypustka w tubce dodatkowo zabezpieczona jest folią, dzięki czemu mamy pewność, że pasta nie była wcześniej używana.
Konsystencja pasty jest dość gęsta, żelowa o białym zabarwieniu, pasta nie sprawia problemów podczas nakładania jej na szczoteczkę i rozprowadzania na zębach, dobrze się pieni i dociera do każdego zęba ( oczywiście współpracując z szczoteczką, bo szczoteczka to równie ważny element mycia zębów co odpowiednio dobrana pasta :))
Smak pasty jest przyjemny, miętowo-eukaliptusowy, subtelny, nie piecze, nie pali, pozostawia w ustach miętową świeżość.
Jeśli chodzi o działanie wybielające to efekty są zdecydowanie widoczne, oczywiście nie jest to efekt śnieżnobiałych zębów jak u gwiazd filmowych :D, bo dużo zależy od naturalnej kolorystyki naszych zębów jaką mamy już od urodzenia, jednak pasta doskonale usuwa wszelkie zanieczyszczenia. Dobrze radzi sobie z zębami pożółkłymi np. po kawie, usuwa nalot i daje wrażenie właśnie takiej "krystalicznej" czystości, zęby po umyciu aż skrzypią i są przyjemnie gładkie.
Myślę, że pasta jest warta polecenia, dobrze spełnia swoją rolę, oczyszcza, wybiela i odświeża oddech, czego chcieć więcej? :)