piątek, 18 sierpnia 2017

Desery Keto/Low Carb - Insta Mix

Wspominałam już na blogu (w postach dotyczących moich zmagań z nadmiernymi kilogramami), że jestem zwolenniczką diet niskowęglowodanowych i sama od dłuższego czasu taką dietę stosuję. Do tej pory byłam na restrykcyjnej diecie ketogenicznej, a aktualnie, ze względu na wprowadzenie większej ilości ćwiczeń siłowych, przeszłam na dietę low carb, czyli o nieco zwiększonej podaży węgli (z 50 g do ok. 150-200 g).
Taki model żywienia jaki sobie wybrałam, wymusił na mnie poszukiwanie i wymyślanie różnych przepisów kulinarnych, w tym także na desery, dzięki czemu dieta nie jest monotonna. Większość z tych potraw, które robię na co dzień, prezentuję na Instagramie, ponieważ zazwyczaj są to dania bardzo proste do wykonania, więc uznałam, że nie ma sensu dla każdej potrawy robić oddzielnego wpisu na blogu.
Dziś zapraszam na mój Deserowy Insta Mix, gdzie prezentuję desery niskowęglowodanowe, w których zamiast cukru stosuję erytrol, dzięki czemu nie przekraczam swojego dziennego węglowodanowego limitu :).


Kokosowe kulki


Kokosowe kuleczki - szybki deser w 5 minut! Do zrobienia kuleczek użyłam wiórków kokosowych, masła i erytrolu, składniki należy zagnieść i formować kuleczki, następnie można obtoczyć w wiórkach dla lepszego efektu wizualnego :D


Bita śmietana z truskawkami


Na diecie tłuszczowej można pozwolić sobie na tłustą śmietanę, w związku z tym kremówka jest u mnie na porządku dziennym :). Tutaj prezentuję bitą śmietanę z erytrolem, z dodatkiem kakao i truskawek.



Orzechowe czekoladki


Stopione masło lub olej kokosowy należy wymieszać z erytrolem, kakao i zmielonymi orzechami włoskimi, a następnie przełożyć do foremek i schłodzić w lodówce. Nie podaję dokładnych proporcji, ponieważ tego typu proste desery zazwyczaj robię "na oko" :).



Bita śmietana z polewą czekoladową


Szybki i banalnie prosty do wykonania, deser tłuszczowy. Śmietanę kremówkę ubiłam z erytrolem i polałam ją polewą czekoladową, którą zrobiłam ze stopionego masła (może być olej kokosowy), kakao i erytrolu.



Bomby w czekoladzie


Bomby w czekoladzie. Składniki: zmielone siemię lniane, słonecznik i wiórki kokosowe, erytrol, masło. Ze składników należy uformować kulki, przełożyć na chwilę do lodówki, by zrobiły się twarde, a następnie obtoczyć w polewie czekoladowej zrobionej z  masła, kakao i erytrolu.



Deser kawowy 


Składniki: duży kubek kefiru z grzybka tybetańskiego, 2-3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, erytrol, 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w odrobinie wody. Składniki wymieszać i wstawić do lodówki aż deser stężeje, można podawać ze śmietaną kremówką i orzechami.




Ciasteczka orzechowe


Składniki: 100 g zmielonych orzechów włoskich, 1 jajko, 3 łyżki erytrolu. Składniki wymieszać, a powstałą masę nakładać łyżeczką na blachę i piec ok 15 min w temp. 180 stopni. 



Deser z galaretką


Składniki: galaretka z herbaty jeżynowej, bita śmietana wymieszana z drobno posiekanymi orzechami, truskawki.
Aby zrobić zdrową galaretkę owocową, wystarczy herbatę owocową wymieszać z żelatyną (według przepisu na opakowaniu) i słodzikiem, u mnie oczywiście jest to erytrol. 
Następnie warstwami układałam galaretkę, bitą śmietanę z erytrolem i posiekanymi orzechami włoskimi i truskawki. 



Batoniki Bounty


Składniki: śmietana kremówka (płynna, nie ubita), miękkie masło, wiórki kokosowe, erytrol. Składniki wymieszać tak by powstała gęsta masa, odpowiednia do lepienia batonów. Następnie batony wstawić do lodówki do stwardnięcia i polać polewą czekoladową z masła, kakao i erytrolu. 



Kokosanki


 Składniki: 2 jajka, 200 g wiórków kokosowych, 80 g erytrolu. Z białek ubić pianę, dodać erytrol i żółtka, powstałą masę wymieszać z kokosem, nakładać łyżeczką na blachę i piec do zarumienienia



Kogel-mogel


Składniki: surowe żółtka, kakao, erytrol. Ubić i zjeść :).



Torcik bezowy


Z ubitych białek i erytrolu należy zrobić koła na torcik i piec jak bezy. 
Powstałe bezy przełożyłam musem zrobionym z truskawek i zmielonych orzechów włoskich + erytrol, choć lepsze byłyby jednak same truskawki :).



Sernik proteinowy


Składniki: 500 g sera białego, 40 g odżywki białkowej o smaku waniliowym, 4 jajka, pół szklanki mleka, erytrol według uznania ( ok 2-3 łyżki ). Składniki zmiksować i piec jak tradycyjny sernik ok 40-50 minut



Innym pomysłem na desery, są różnego rodzaju omlety i placuszku, które robię z jajek, wiórków koksowych lub odżywki białkowej, ewentualnie zmielonych nasion siemienia, słonecznika i wiórków, z różnymi składnikami według uznania. 
Jak widać na diecie niskowęglowodanowej również można sobie osłodzić życie :)



czwartek, 17 sierpnia 2017

Jak czyścić sztuczne kwiaty?

Sztuczne kwiaty potrafią znacznie uatrakcyjnić wystrój wnętrza lub akwarium, jednocześnie nie sprawiając żadnych problemów, nie musimy nie dbać i nie trzeba ich podlewać. Jednak jak wszystkie przedmioty dekoracyjne, wymagają regularnego czyszczenia, gdyż zbiera się na nich kurz i inne unoszące się w powietrzu zanieczyszczenia.
W dzisiejszym wpisie dowiesz się jak można czyścić kwiaty plastikowe, tekstylne oraz rośliny akwariowe.



Czyszczenie kwiatów z plastiku lub silikonu 

- Czyszczenie tego typu roślin jest bardzo proste, na początku trzeba z nich usunąć kurz i zabrudzenia, a następnie dokładnie umyć. Kurzu i pyłu pozbywamy się na różne sposoby, można w tym celu użyć pędzelka, lub tzw. szczotki kurzawki ze specjalnego włosia, która wejdzie we wszystkie szczeliny. Innym skutecznym sposobem jest użycie mini odkurzacza usb, posiadającego ssawkę z szczoteczką, pozwalającą na dokładne pozbycie się zabrudzeń. 

- Po dokładnym odkurzeniu rośliny, czas na mycie, tutaj w zależności o rodzaju, roślinę przecieramy mokrą szmatką, zanurzamy w gorącej wodzie, lub płuczemy pod natryskiem. 

- Następnie roślinę należy wysuszyć, można przetrzeć ją suchą i czystą szmatką, lub położyć w ciepłym miejscu i pozostawić do wyschnięcia. Jeśli pogoda dopisuje, warto wykorzystać w tym celu słońce i wystawić ją na zewnątrz.

- Ostatnim ważnym punktem jest konserwacja i dezynfekcja takiej rośliny za pomocą płynu do mycia szyb z amoniakiem. Kwiaty należy dokładnie spryskać tym środkiem, a następnie warto je wystawić jeszcze na 30 minut na słońce, to pomoże przywrócić roślinie ładny, żywy kolor i przyspieszy działanie płynu. 



Czyszczenie roślin tekstylnych/materiałowych 

Najczęściej spotykanymi kwiatami sztucznymi jakie mamy w domu, są rośliny z tworzyw materiałowych, które swoim wyglądem są bardzo zbliżone do kwiatów naturalnych. Mycie takich roślin wymaga nieco więcej zachodu niż w przypadku mycia roślin w całości plastikowych, ale za pomocą specjalnych metod i takie rośliny można dokładnie wyczyścić.

- W pierwszej kolejności usuwamy kurz podobnymi metodami jak w przypadku roślin z plastiku, można także w tym celu użyć suszarki ustawionej na niską temperaturę. 
Inną skuteczną metodą pozbycia się zabrudzeń znajdujących się w szczelinach roślin tekstylnych, jest włożenie ich do plastikowej torebki z solą lub ryżem (ok. pół szklanki) i energiczne potrząsanie 2 minuty. Ziarenka soli lub ryżu docierają do najgłębszych miejsc rośliny, usuwając z nich różne paprochy i zabrudzenia. Czynność tą w razie potrzeby powtarzamy.

- Kolejnym punktem jest mycie, możesz do tego zastosować domowe lub sklepowe środki czystości, jednak pamiętaj, by zawsze sprawdzić najpierw na niewidocznej części kwiatu, jak dany płyn wpływa na kolor, żeby nie okazało się, że po czyszczeniu kwiaty są wypłowiałe i nadają się do wyrzucenia.
W celu dezynfekcji roślin, warto przyrządzić płyn z połowy wody i połowy octu lub alkoholu i pryskać takim środkiem całą roślinę.
Następnie, by spłukać zabrudzenia i pozbyć się nieprzyjemnego zapachu octu, sporządzamy mieszankę wody z dodatkiem mydła + opcjonalnie płynu do płukania tkanin, przelewamy ją do butelki w sprayu i pryskamy roślinę, lekko pocierając/ugniatając liście i płatki, aż zejdą resztki brudu.
Na koniec należy delikatnie przepłukać powierzchnię kwiatów w zimnej wodzie, by pozbyć się nadmiaru mydła i płynu. Można to robić pod strumieniem wody lub zanurzając w misce.
Do takich kwiatów nie należy używać wody gorącej, ponieważ może ona stopić klej znajdujący się w środku roślin, przez co ulegną one uszkodzeniu. 

- Umyte kwiaty przecieramy suchą, czystą ściereczką i pozostawiamy do wyschnięcia 



Czyszczenie roślin akwariowych

Sztuczne rośliny akwariowe dzielimy na plastikowe i tekstylne, teoretycznie można by je myć podobnie jak w przypadku tradycyjnych sztucznych kwiatów, jednak ze względu na to, iż przebywają one w wilgotnym środowisku, bardziej się brudzą, zbierają się na nich nie tylko zanieczyszczenia, ale również różnego rodzaju wodne mikroorganizmy, przez co wymagają dokładniejszego czyszczenia.

Plastikowe rośliny akwariowe najpierw płuczemy w gorącej wodzie w celu pozbycia się zabrudzeń, a następnie dezynfekujemy w wodzie z wybielaczem. Na 3 litry wody dodaj ok. 2 łyżki wybielacza i w takiej kąpieli zanurz rośliny na godzinę, mieszając co 15 minut.
Następnie zamocz rośliny w mieszaninie wody ze specjalnym środkiem do neutralizacji chloru w wodzie akwariowej (taki płyn powinien być dostępny w sklepach zoologicznych), postępuj zgodnie z instrukcjami na opakowaniu.
Na koniec wypłucz rośliny w gorącej wodzie.

Tekstylne rośliny akwariowe wymagają nieco innej metody czyszczenia, mimo, że są mocno zabrudzone i zbiera się na nich obślizgły nalot, nie można ich potraktować chlorem, gdyż zostaną pozbawione koloru. W związku z tym przepłucz je dokładnie w wodzie, a następnie delikatnie szoruj szczoteczką do zębów i pastą zrobioną z soli i cytryny (mieszaj składniki w takiej ilości, aż utworzy się pasta). Na koniec umyj rośliny w czystej wodzie. 




Macie jakieś swoje sposoby czyszczenia sztucznych kwiatów?


środa, 16 sierpnia 2017

Eveline Cosmetics - Odżywczy balsam do ciała "Bomba witaminowa"

Eveline Cosmetics to jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych, miałam już okazję przetestować sporo kosmetyków tej firmy i w większości byłam z nich zadowolona. Dziś przyszła kolej na następny przyjemny produkt, jakim jest odżywczy balsam do ciała "Bomba witaminowa", który przeznaczony jest głównie do skóry suchej i pozbawionej elastyczności, ale według mnie może być stosowany do każdego rodzaju skóry.







Opis produktu:

MULTIODŻYWCZY BALSAM-BOMBA WITAMINOWA DO CIAŁA

SKUTECZNA TERAPIA MULTIODŻYWCZA

Głębokie odżywienie, rewitalizacja i przywrócenie witalności skóry.

SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI:
• Ekspresowe odżywienie – 100%
• Przywrócona elastyczność – 100%
• 48H Aksamitna miękkość – 96%
• Widoczna poprawa kondycji skóry – 93%

30% BOGATE SERUM Z OLEJKIEM:

• KOMPLEKS WITAMIN MŁODOŚCI – bogactwo witamin A+E+F o silnym działaniu odżywczym i witalizującym. Działa jak natychmiastowy zastrzyk energii dla skóry, wykazuje silne działanie naprawcze, antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowe.

• KOMPLEKS DROGOCENNYCH OLEJKÓW (KOKOSOWY, SOJOWY, SHEA) – dzięki bogactwu kwasów lipidowych oraz unikalnym właściwościom emoliacyjnym zapewnia intensywną rewitalizację i głębokie odżywienie, przywracając skórze promienny, zdrowy wygląd.

• EKSTRAKT Z ŻEŃ-SZENIA – bogaty w naturalne aminokwasy, witaminy (C, B1, B2, B12, E) oraz minerały wykazuje silne działanie odżywcze, przedłuża życie komórek skóry i przyspiesza ich regeneracje.

• BIO-HYALURON 4D® – skoncentrowana formuła kwasu hialuronowego intensywnie nawilża głębokie warstwy skóry i uszczelnia płaszcz hydrolipidowy. Pełniąc funkcję doskonałego „spoiwa” dla skóry, idealnie wygładza, uelastycznia i pozwala zachować piękny, zdrowy wygląd.

 WIELOSKŁADNIKOWA RECEPTURA ZAWIERA RÓWNIEŻ:
Mocznik (Urea), Algi Laminaria, Panthenol, Glicerynę, Allantoinę.



Skład:





Cena:  18.69 zł / 250 ml w sklepie internetowym Eveline Cosmetics




Kilka słów ode mnie: Balsam umieszczony jest w efektownej złotej tubie z miękkiego tworzywa, zamykanej na "klik". Jak to bywa w przypadku wszystkich produktów tej marki, na opakowaniu umieszczony jest bogaty opis produktu i liczne obietnice producenta.
Konsystencja balsamu jest lekka, kremowa, produkt dobrze rozprowadza się na skórze i błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej, lepkiej powłoki, co jest dużą zaletą.
Zapach intensywny, owocowy, mi się podoba, ale myślę, że nie każdemu przypadnie do gustu, gdyż może okazać się zbyt mdły i duszący. 
Jeśli chodzi o działanie, jest to całkiem przyjemny kosmetyk, dobrze nawilża i odżywia skórę, dobrze radzi sobie z suchymi miejscami, sprawia że skóra jest wygładzona i miła w dotyku. 
Nie zauważyłam żadnego podrażnienia, uczulenia itp.
Według mnie balsam nadaje się do każdego rodzaju skóry, mimo iż zalecany jest głównie do skóry suchej, jednak jego konsystencja jest na tyle lekka i przyjemna, że nie powinien obciążać i przetłuszczać skóry normalnej. 
Jeśli szukacie dobrego balsamu, to ten produkt jest jak najbardziej wart polecenia.



wtorek, 15 sierpnia 2017

Co zamiast mleka krowiego?

Ostatnimi czasy mleko krowie budzi wiele kontrowersji, są jego zwolennicy i przeciwnicy, którzy twierdzą, że mleko przeznaczone jest dla cieląt nie dla ludzi, że laktoza i kazeina szkodzi naszemu układowi pokarmowemu i absolutnie nie powinniśmy go spożywać, pojawiają się też hasła typu "pij mleko, a będziesz kaleką!". Do tego dochodzi coraz większa liczba ludzi z alergiami pokarmowymi, uczulonych m.in. na mleko, które z przyczyn zdrowotnych nie mogą w ogóle spożywać produktów nabiałowych.
Niezależnie od tego czy jesteśmy zwolennikami spożywania takich produktów, czy też nie, nie ulega wątpliwości, że mleka w kartonach UHT, które oferują nam sklepy, to tak naprawdę produkty mlekopodobne, które nie mają nic wspólnego z prawdziwym mlekiem "od krowy". Taki produkt pozbawiony jest prawie całkowicie wartości odżywczych jakie znajdziemy w mleku krowim, na skutek poddawania go wysokim temperaturom, które mają zabić wszelkie drobnoustroje, w tym również dobre bakterie, witaminy i minerały.
Jeśli lubisz mleko i spożywasz je w dużych ilościach, ale masz wątpliwości czy jest ono dobre dla zdrowia, możesz zamienić je na mleka roślinne, które są doskonałą alternatywą dla mleka krowiego, mogą je spożywać weganie i osoby z alergiami pokarmowymi, a także każdy zwolennik zdrowego stylu życia.

Sprawdź czym możesz zamienić krowie mleko



1. Mleko kokosowe 

Mleko kokosowe produkowane jest z miąższu orzecha kokosowego. Jego głównym składnikiem są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, którym przypisuje się wiele właściwości zdrowotnych.
Takie mleko można kupić w sklepie lub zrobić samemu w domu.

Więcej na temat mleka kokosowego znajdziesz w tym artykule: >>KLIK<<




2. Mleko sojowe

Soja to ziarno, które jest uważane za najlepszy i pełnowartościowy zamiennik białka pochodzenia zwierzęcego. Soja jest także bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, węglowodanów, oraz witamin z grupy B, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia i potasu. Dlatego mleko sojowe to jeden ze zdrowszych napojów.

Więcej na temat właściwości tego mleka znajdziesz TUTAJ



3. Mleko ryżowe

Napój ryżowy jest energetyzujący, poprawia trawienie i wspomaga rozwój nowych komórek, które spowalniają proces starzenia i zwiększają krążenie krwi. 

Więcej na temat bogatych właściwości mleka ryżowego znajdziesz w artykule na stronie "Krok do zdrowia" >>KLIK<<



4. Mleko owsiane

Mleko owsiane jest bogatym źródłem błonnika, kwasu foliowego, witamin i minerałów. W szklance mleka owsianego jest dwa raz więcej witaminy A niż w szklance mleka krowiego. Dużo więcej jest też w nim wapnia i zawiera 10 proc. dziennego zapotrzebowania na żelazo. Zawarta w owsie witamina E wykazuje działanie przeciwnowotworowe, spowalnia procesy starzenia i zapobiega chorobom układu krążenia. Z kolei błonnik przyspiesza perystaltykę jelit, reguluje przemianę materii i stabilizuje poziom cukru we krwi. Mleko owsiane jest niskokaloryczne i nie zawiera laktozy czy cholesterolu. Dzięki swoim właściwościom szczególnie polecane jest osobom z nietolerancją laktozy, uczulonym na białko mleka krowiego i cierpiącym na anemię. Pomoże również uspokoić skołatane nerwy i zachować odpowiednią masę ciała.

Więcej na temat mleka owsianego przeczytasz TUTAJ



5. Mleko migdałowe

Mleko migdałowe największym zainteresowaniem cieszy się wśród wegetarian oraz osób z nietolerancją laktozy. Ma charakterystyczny, lekko orzechowy i delikatny smak, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako baza do owsianek, dodatek do słodkich wypieków czy aromatycznej kawy. Bogactwo wartości odżywczych płynących z mleka migdałowego powinno jednak zostać docenione również przez innych m.in. osoby z chorobami układu sercowo-krążeniowymi, cukrzyków i dbających o smukłą sylwetkę.

Czytaj dalej cały artykuł: >>KLIK<<






Sięgacie po mleka roślinne?
Jakie jest Wasze zdanie na temat mleka sklepowego UHT, powinno się je spożywać czy lepiej ograniczać?


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

10 olejków eterycznych, które świetnie sprawdzą się podczas porządków

Naturalne olejki eteryczne mają wiele zastosowań, jednak przede wszystkim znane są ze swoich właściwości aromatycznych, stosujemy je najczęściej, by nadać wnętrzu piękny zapach lub odprężyć się w czasie pachnącej kąpieli. Oprócz tego wykorzystujemy je w celach leczniczych, ponieważ wpływają korzystnie na zdrowie, działają bakteriobójczo, antyseptycznie, uspokajająco czy przeciwbólowo.
Okazuje się również, że olejki eteryczne mogą przydać się każdej Pani Domu podczas domowych porządków, gdyż ze względu na piękny zapach oraz działanie bakteriobójcze, są świetnym środkiem czystości.
Poniżej znajdziesz spis olejków, które z powodzeniem można wykorzystać do sprzątania i odświeżania domu.



1. Olejek tymiankowy

Tymianek jest świetnym dodatkiem do zup, sosów, czy smażonych warzyw, ze względu na intensywny zapach wykorzystuje się go także jako odstraszacz różnych insektów.
Olejek tymiankowy użyty podczas zmywania, może skutecznie zwalczyć pałeczki salmonelli, dlatego warto go stosować podczas mycia naczyń, które miały kontakt z surowym mięsem, dodając kilka kropli do płynu lub na myjkę.



2. Olejek sosnowy

Olejek sosnowy jest popularnym składnikiem sklepowych środków czystości, mydła, detergentów i preparatów farmaceutycznych takich jak: środki na katar i zapchane zatoki, przeciwkaszlowe, rozgrzewające czy maści przeciwbólowe.
Olej sosnowy może skutecznie zwalczyć zarodniki drożdży, E.coli i innych mikroorganizmów domowych, dlatego warto go wykorzystać podczas mycia podłóg i płytek, tam gdzie najczęściej pojawia się wilgoć i pleśń oraz bakterie. Jest on również świetnym środkiem odstraszającym owady, więc w celu pozbycia się insektów, warto umieszczać go w szafach, półkach i szufladach np. pokrapiając nim kawałki surowego drewna i wkładając w te miejsca.
Jeśli chcesz nadać wnętrzu przyjemny zapach, zneutralizować zapach papierosów i inne nieprzyjemne wonie, możesz wymieszać olejek z wodą i rozpylać w powietrzu.



3. Olejek miętowy

Ten olejek ma wiele zastosowań w domu, ze względu na specyficzny, odświeżający i chłodzący aromat oraz właściwości antybakteryjne. Zwykle dodaje się go do płynów do mycia naczyń, dezodorantów i środków czystości w sprayu. Ma on właściwości odstraszające mrówki i pająki, wystarczy wymieszać 5-10 kropli olejku z kubkiem wody i spryskać wszystkie zakamarki, gdzie pojawiają się te insekty.
Olejki eteryczne można również ze sobą łączyć w celu uzyskania aromatycznych kompozycji, a olejek miętowy świetnie współgra z olejkiem lawendowym, eukaliptusowym, cytrusowym lub rozmarynowym.



4. Olejek lawendowy

Olejek lawendowy w połączeniu z octem stanowi doskonały środek czystości. Lawenda ze względu na piękny aromat i właściwości antybakteryjne jest jednym z najchętniej stosowanych olejków podczas wykonywania porządków domowych. 
Aby zrobić płyn do dezynfekcji różnych powierzchni, wystarczy połączyć pół szklanki octu i wody z 5-10 kroplami olejku lawendowego i pryskać/przecierać zabrudzone miejsca. 
Olejek lawendowy świetnie sprawdza się również jako dodatek do domowego mydła, oraz jako odświeżacz do mieszkania i pościeli, wówczas należy wymieszać go z wodą i rozpylać w razie potrzeby.



5. Olejek eukaliptusowy 

Ten aromatyczny olejek jest przede wszystkim znany ze swoich właściwości leczniczych, stanowi dodatek środków do inhalacji, znajduje się też w cukierkach na ból gardła. 
Olejek eukaliptusowy można wykorzystać do walki z kurzem i roztoczami, mieszając go z wodą i pryskając zakurzone miejsca, warto również skropione nim przedmioty np. kawałki drewna lub suszone płatki kwiatów, umieszczać w szafkach i na półkach, aby odstraszyć insekty. Oprócz tego sprawdza się jako dodatek do pasty z sody oczyszczonej i wody, taka pasta jest idealna do szorowania różnych powierzchni i przedmiotów w kuchni i łazience.



6. Olejek cytrynowy

Olejek cytrynowy ma lekki, orzeźwiający aromat, dlatego jest często dodawany do środków czystości np. płynów do mycia naczyń. Ma właściwości przeciwwirusowe i antybakteryjne, dobrze sprawdza się jako środek do odświeżania powietrza oraz do odtłuszczania mocno zabrudzonych powierzchni. Olejek ten można wykorzystać do mycia podłóg lub w celu pozbycia się nieprzyjemnego zapachu w lodówce, a wymieszany z oliwą, świetnie nadaje się do polerowania skóry i drewna. Warto stosować go również podczas prania, by odświeżyć ubrania.



7. Olejek z drzewa herbacianego

Olejek ten pochodzi z australijskiego drzewa Melaleuca i znany jest ze swoich właściwości antyseptycznych, przeciwgrzybiczych i przeciwbakteryjnych. Można go użyć w celu pozbycia się pleśni w domu i wokół domu, wystarczy wymieszać 2 łyżeczki olejku z 3 filiżankami wody lub octu i pryskać miejsca, w których pojawia się pleśń oraz wszędzie tam, gdzie czujemy zapach stęchlizny np. w szafkach z ubraniami. 



8. Olejek cynamonowy

Ten olejek podobnie jak poprzednik dobrze radzi sobie z pleśnią, ma działanie antyseptyczne i antybakteryjne, jest także skutecznym odstraszaczem szkodników. Aby pozbyć się z domu nieproszonych gości, wystarczy posypać cynamonem miejsca, w których się znajdują lub rozłożyć waciki skropione olejkiem cynamonowym.



9. Olejek rozmarynowy

Rozmaryn jest nie tylko aromatycznym ziołem wykorzystywanym w kuchni, ale ma również właściwości antybakteryjne i antyseptyczne, dzięki temu olejek z rozmarynu stanowi świetny dodatek do środków czystości m.in do prania lub składnik mydła domowego. Połączony z miętą lub innymi pięknie pachnącymi olejkami idealnie nadaje się do odświeżania powietrza.



10. Olejek grejpfrutowy

Aby pozbyć się nieprzyjemnych zapachów w kuchni i łazience, wystarczy rozprowadzić w tych miejscach olejek grejpfrutowy połączony z innymi cytrusowymi zapachami np. z olejkiem cytrynowym lub pomarańczowym. Olejek ten nie tylko ładnie pachnie, ale również pomaga pozbyć się bakterii z powietrza. Dodatkowo ze względu na właściwości bakteriobójcze, można zastosować ten olejek do mycia drewnianych powierzchni, blatów, podłóg i urządzeń gospodarstwa domowego, by pozbyć się z nich bakterii i nadać im ładny zapach. 





Wykorzystujecie olejki eteryczne podczas porządków domowych? 


niedziela, 13 sierpnia 2017

Nivelazione - Dezodorant do stóp i butów

Podczas upałów warto zadbać o odpowiednią pielęgnację i odświeżenie stóp, ponieważ w tym czasie szczególnie są one narażone na kontakt z różnymi bakteriami (w piasku, na basenie), a także ze względu na upały, pocą się, jak zresztą całe nasze ciała. Jeżeli nie chcemy się wstydzić, wystawiając nasze stópki na widok publiczny, a także zależy nam, by nie wydzielał się z nich brzydki zapach, należy pamiętać o odpowiednich kosmetykach, które zdecydowanie ułatwiają dbanie o tą część naszego ciała.
Jedną z marek posiadających w swoim asortymencie szeroki zestaw produktów przeznaczonych tylko do stóp, jest Nivelazione, stworzona przez firmę Farmona - "kosmetyki z serii Nivelazione zostały stworzone w wyniku połączenia składników aktywnych w wysokich stężeniach oraz najnowszych odkryć kosmetologii, aby szybko i skutecznie rozwiązywać problemy i dolegliwości skóry stóp, przywracając jej piękno."

Ostatnio miałam okazję przetestować kilka produktów tej marki, a jednym z nich jest bardzo przydatny w gorące, letnie dni, dezodorant do stóp i butów, którego celem jest zapobieganie nadmiernej potliwości i wydzielaniu się nieprzyjemnego zapachu.





Opis produktu:

Wyjątkowo skuteczna, multifunkcyjna formuła dezodorantu o długotrwałym działaniu, dzięki starannie dobranym składnikom aktywnym o wysokiej skuteczności zapewnia niezawodną ochronę, pomaga w zachowaniu odpowiedniej higieny oraz przedłuża świeżość butów i stóp każdego dnia.


Sposób użycia:

Dezodorant rozpyl na umyte i osuszone stopy z odległości około 20 cm oraz spryskaj wnętrze obuwia. Stosuj codziennie.
Przed użyciem wstrząśnij.

Efekty:

działa antybakteryjnie, skutecznie walczy z nadmiernym poceniem
neutralizuje nieprzyjemny zapach potu i zapobiega jego powstawaniu oraz błyskawicznie odświeża stopy i obuwie
zapewniając uczucie komfortu już od pierwszej aplikacji



Skład: Butane, Alcohol Denat, Propane, Isobutane, Aqua (Water), Parfum (Fragrance), Undecylenamide Dea, Propylene Glycol, Ethylhexylglyceryn, Octenidine Hci, Lactic Acid




Cena: 12 zł / 180 ml w sklepie internetowym Farmony




Kilka słów ode mnie: Dezodorant jak dezodorant, umieszczony jest w typowej puszce z atomizerem w sprayu, puszka zamykana jest plastikową nakładką, która chroni przed przypadkowym naciśnięciem.
Szata graficzna charakterystyczna dla produktów tej marki, kolorowa, z dużą ilością napisów, ogólnie przykuwająca uwagę.
Nie ma problemów podczas aplikacji kosmetyku na skórę stóp, atomizer działa bez zarzutu, uwalniając odpowiednią ilość delikatnej mgiełki. 
Produkt ma bardzo przyjemny i intensywny, kwiatowy zapach, który utrzymuje się na dłużej na skórze oraz w obuwiu.
Jeśli chodzi o działanie, dezodorant jak najbardziej radzi sobie z zapobieganiem nadmiernej potliwości i odświeża stopy na dłużej, ale to już oczywiście kwestia indywidualna, bo u każdego poziom potliwości oraz problemy ze stopami mogą wyglądać inaczej, u mnie ten problem jest raczej na poziomie umiarkowanym. Ważne jest to, że produkt działa antybakteryjnie, dlatego warto go stosować szczególnie gdy chodzimy w klapkach, a nasze stopy narażone są na kontakt z wszystkim co znajduje się na zewnątrz.
Co do neutralizowania nieprzyjemnego zapachu obuwia, tutaj nie mamy co liczyć na cud, produkt co prawda odświeża i nadaje obuwiu ładny zapach na jakiś czas, jednak jeśli nasze buty są już po przejściach i po prostu śmierdzą, to ciężko zneutralizować ich zapach w 100 %. Jednak stosowanie takich produktów jak najbardziej może wspomóc walkę ze smrodkiem w butach ( TUTAJ pojawił się oddzielny wpis na temat sposobów na pozbycie się brzydkiego zapachu z obuwia).
Podsumowując, z dezodorantu jestem zadowolona, jak najbardziej spełnia swoją rolę, odświeża stopy i nadaje im ładny zapach. Nie zauważyłam skutków ubocznych w postaci podrażnienia, uczulenia, zaczerwienienia czy jakiegoś nadmiernego przesuszenia skóry. Warto mieć taki produkt pod ręką i odświeżać stopy czy obuwie w razie potrzeby. 




sobota, 12 sierpnia 2017

Jak czyścić pędzle do makijażu?

Pędzle do makijażu to obowiązkowy gadżet w większości kosmetyczek, który zdecydowanie ułatwia wykonanie makijażu i żadna urodomaniaczka nie obejdzie się bez przynajmniej jednego zestawu dobrych pędzli.
Niestety codzienne stosowanie pędzli powoduje, że zbiera się na nich brud, bakterie, wydzielane przez skórę sebum, a także resztki kosmetyków, dlatego ze względów higienicznych, bardzo ważne jest dbanie o ich czystość.


Stosowanie brudnych pędzli może skutkować różnymi problemami skórnymi jak podrażnienia, pojawianie się krostek, uczulenia, zaczerwienienia czy trądzik, a przecież stosujemy je by poprawić swój wygląd, a nie pogorszyć.
Regularne mycie i dezynfekcja pędzli, nie tylko zapobiega pojawianiu się niepożądanych dolegliwości skórnych, ale także wpływa na stan pędzli i pozwala cieszyć się nimi dłużej.

W przypadku stosowania kosmetyków mokrych, pędzle należy myć po każdym użyciu, gdyż na tłustych pozostałościach zbierają się ogromne ilości bakterii, a poza tym takie produkty mogą zasychać, uniemożliwiając ponowną aplikację kosmetyku.
Z kolei stosując produkty sypkie, można myć pędzle rzadziej, co kilka dni, jednak w przypadku cieni do powiek, problemem może okazać się kolor pozostały na pędzlu, który utrudni ponowne malowanie powiek, więc wszystko zależy od przeznaczenia pędzla.

Do mycia pędzli najlepiej stosować kosmetyki delikatne, które nie uszkodzą włosia jak: szare mydło, czy szampony dziecięce. Detergenty zawarte w tych kosmetykach są na tyle silne, by usunąć bakterie, a zarazem delikatne dla włosia naturalnego i syntetycznego.
Przy mocniejszych zabrudzeniach i zaschniętych resztkach, można również zastosować naturalny olejek lub oliwkę dla dzieci, co łatwiej rozpuści zabrudzenia. 
W sklepach dostępne są również specjalne środki do mycia pędzli.
Na koniec warto również pamiętać o odpowiedniej dezynfekcji, stosując specjalne spraye. Możesz ich również używać do czyszczenia powierzchownego, jeśli nie masz czasu na dokładne wymycie pędzla w wodzie.


Mycie pędzli krok po kroku:

- Namocz pędzel pod bieżącą wodą lub w naczyniu z wodą. Tą czynność najlepiej wykonywać, trzymając pędzel włosiem w dół, by woda nie dostała się do skuwki, gdyż wtedy pędzel może się rozklejać. 
Do mycia pędzli warto użyć ciepłą wodę, jednak nie wrzątek.  

- Następnie należy nałożyć na mokre włosie szampon lub mydło, albo mieszankę szamponu z oliwką i delikatnie ugniatać/pocierać pędzel, aż zrobi się piana. Na koniec spłukać.
Czynność powtarzać, aż przestanie się pojawiać brud/zabarwiona piana na pędzlu. 

- Po umyciu, pędzle warto zdezynfekować specjalnym środkiem przeznaczonym do tego celu, pryskając pędzel, a następnie przecierając papierowym ręcznikiem.

- Ostatnim etapem jest odpowiednie suszenie pędzli, które jest równie ważne jak mycie. Pędzle najlepiej suszyć naturalnie, bez używania suszarki, grzejników, bądź wystawiania na słońce, ponieważ struktura włosa szybko się niszczy i pędzel może stracić swój kształt oraz miękkość. Najlepiej rozłożyć je płasko na ręczniku i trzymać aż do momentu wyschnięcia lub zawiesić włosiem w dół, w czystym i ciepłym miejscu.
Dodatkowo dla zachowania kształtu, można użyć specjalnych osłonek/siateczek dostępnych w sklepach z akcesoriami kosmetycznymi lub zrobić samemu takie osłonki z folii aluminiowej. Folię należy podziurawić, by był dostęp powietrza, a następnie delikatnie owinąć nią włosie. 




A jak Wy myjecie swoje pędzle? Może macie jakieś ulubione środki lub gadżety, które ułatwiają Wam tą czynność? Zapraszam do dzielenia się poradami :)


piątek, 11 sierpnia 2017

8 błędów popełnianych podczas przyrządzania koktajli

Koktajle owocowo-warzywne to prawdziwa bomba witaminowa, mogą nam zastąpić sycący, odżywczy posiłek i dostarczyć naszemu organizmowi niezbędnych składników.
Przyrządzanie takich napojów jest szybkie i proste, jednak czasami popełniamy błędy, które pogarszają ich smak i nie pozwalają w pełni korzystać z ich dobroczynnego wpływu na organizm, w tym na utratę wagi.
Sprawdź jakie błędy są najczęściej popełniane podczas przyrządzania zdrowych koktajli.



1. Za krótko blendujesz/mieszasz koktajl

Dla wielu z nas odpowiednia tekstura zwiększa przyjemność spożywania koktajlu, a im dłużej mieszasz, tym konsystencja staje się gładsza i bardziej płynna.



2. Używasz niedojrzałych owoców 

Niedojrzałe owoce mogą znacznie pogorszyć smak naszego koktajlu, przede wszystkim są niewystarczająco słodkie i najczęściej w takiej sytuacji konieczne jest dodatkowe słodzenie, a przecież lepiej cieszyć się naturalną słodyczą owoców.



3. Nieświadomie dodajesz za dużo cukru 

Jest to często popełniany błąd, który niestety może się odbić na naszej wadze. Owoce mają w sobie dużo cukrów prostych i jeśli są dojrzałe, powinny nadać naszemu smoothie odpowiednią słodycz. Niestety zdarza się, że oprócz cukru z owoców, w naszym koktajlu znajdują się jeszcze inne rodzaje węglowodanów jak jogurty owocowe, soki, bakalie, granola, czy słodzone mleka roślinne. Każda taka dodatkowa substancja słodząca, sprawia, że nieświadomie dostarczamy sobie więcej niechcianego cukru i kalorii.



4. Nie dodajesz wystarczającej ilości błonnika

Dobrze by było, aby nasze koktajle były na tyle sycące, żeby mogły zastąpić pełnowartościowy posiłek, dlatego warto zadbać o to, by znalazło się w nim dużo błonnika, który nie tylko zapełnia nasze brzuchy, ale również poprawia trawienie i oczyszcza jelita. Owoce co prawda są dobrym źródłem błonnika, ale nie wszystkie zawierają go tak dużo, by zapełnić nas na kilka godzin, dlatego warto wiedzieć jakie owoce se sobą mieszać, oraz dodawać dużo bogatej w błonnik zieleniny, a także suplementy błonnikowe jak np. łupiny babki jajowatej.



5. Dodajesz wszystkie możliwe "Super Foods" naraz 

Jest to również powszechny błąd, stosowany zwłaszcza przez osoby rozpoczynające swoją przygodę z koktajlami. Udajesz się do sklepu ze zdrową żywnością i pakujesz do koszyka wszystkie zdrowe produkty, o których wcześniej słyszałeś, jak nasiona chia, spirulina, jagody goji, karob czy ostropest, a następnie wszystko to ładujesz "tonami" do swoich napojów, bo przecież to takie zdrowe.
Chociaż dobrze jest eksperymentować z różnymi dodatkami, warto się trzymać maksymalnie 3 składników superfoods, aby zapobiec pogorszeniu się smaku koktajlu. Co więcej, stosowanie tak dużej ilości drogich produktów wiąże się z ogromnymi wydatkami.



6. Skąpisz na białku

Owoce i warzywa są co prawda bogate w błonnik, ale może to być niewystarczające, by zastąpić nam pełnowartościowy posiłek, dlatego koktajle warto wzbogacać również białkiem. Białko można dostarczyć w postaci proszku (suplementu), jogurtów naturalnych, mleka, orzechów, czy mlecznych zamienników. Szczególnie warto o tym pamiętać, jeśli prowadzić aktywny styl życia, w końcu białko jest głównym składnikiem budulcowym naszych mięśni.



7. Nie czytasz składów produktów, które dodajesz

Jeśli oczywiście Twój koktajl składa się tylko z warzyw i owoców, to możesz jedynie zadbać, by pochodziły one z dobrego źródła. Jeśli natomiast stosujesz inne dodatki, o których wspomniałam powyżej, warto czytać etykiety produktów, by koktajl w rzeczywistości nie okazał się szkodliwy dla zdrowia. W takich składnikach mogą znaleźć się dodatkowe substancje słodzące, konserwanty czy inne niepożądane dodatki.



8. Dodajesz składniki, których tak naprawdę nie lubisz

Jeżeli koktajl ma być smaczny, to przede wszystkim musi składać się z produktów, które Ci smakują. Jeśli czegoś tak naprawdę nie lubisz, to nie warto tego dodawać, tylko dlatego, że jest zdrowe. Dodając składniki, których nie lubisz, zwiększasz prawdopodobieństwo dosładzania swojego koktajlu, by jakoś zniwelować niepożądane nuty smakowe, dlatego lepiej tego nie robić i tym samym nie narażać się na zniechęcenie do picia zdrowych koktajli. Eksperymentuj z różnymi składnikami, aż znajdziesz swoją ulubioną kompozycję smakową, która będzie przez długi czas cieszyć Twoje podniebienie :).




czwartek, 10 sierpnia 2017

Zdrowe produkty, które mogą sprawiać wrażenie niskowęglowodanowych

Najczęstszym problemem osób z nadwagą, jest zjadanie dużej ilości słodyczy czy ogólnie przetworzonych węglowodanów, dlatego pierwsze co przychodzi na myśl po przejściu na dietę, to konieczność ograniczenia tych produktów.
Aktualnie dużym powodzeniem cieszą się diety niskowęglowodanowe, które według mnie są bardzo dobrym modelem żywienia opartym na żywieniu ludzi pierwotnych, pomagającym zwalczyć uzależnienie od jedzenia i pozbyć się kilku cm w pasie. Oczywiście nie twierdzę, że takie diety będą dobre dla każdego, ponieważ jest to zależne od organizmu, genotypu i preferencji smakowych danej osoby, nie da się stosować diety na siłę, a paradoksalnie innym równie popularnym i zalecanym modelem żywienia, jest dieta wysokowęglowodanowa wywodząca się z kuchni japońskiej, w której jada się tylko naturalne, nieprzetworzone produkty. Tamtejsze społeczeństwo udowodniło, że dzięki swojej diecie i aktywnemu trybowi życia, jest najzdrowszym narodem na świecie, gdzie najwięcej osób cieszy się sędziwym wiekiem.
Jednak każdy rodzaj diety wymaga poświęcenia i wyrzeczeń, zdecydowanie nie powinno się łączyć diet wysokowęglowodanowych i wysokotłuszczowych, dlatego każda osoba zmieniająca nawyki żywieniowe musi z czasem wybrać sobie model żywienia, na którym najlepiej funkcjonuje i tak dopasować menu, by było smacznie i przede wszystkim zdrowo.

Niezależnie jednak od tego jaki model żywienia zostanie wybrany w późniejszym czasie, na początku mimo wszystko warto sobie zrobić cukrowy detoks i zastosować żywienie low-carb (niskowęglowodanowe) właśnie dlatego, że to węglowodany są aktualnie najczęstszą przyczyną tycia, a sam cukier ma działanie uzależniające.
Poniżej znajdziesz listę produktów, które z pozoru sprawiają wrażenie rzeczy dietetycznych, niskocukrowych, a w rzeczywistości zawierają w sobie duże dawki cukrów, dlatego zwłaszcza na początku odchudzania, warto je nieco ograniczyć.



1. Soki owocowe 

Większość owoców zawiera duże ilości cukrów prostych-fruktozy, które nie są zalecane dla osób odchudzających się, dlatego warto je ograniczyć, chyba że odchudzanie połączone jest z intensywnym wysiłkiem fizycznym i potrzebujesz cukrów do uzupełniania glikogenu mięśniowego okołotreningowo.
Jedna filiżanka soku pomarańczowego zawiera ok. 30 gram węglowodanów. 
Przy okazji tematu soków, warto zwrócić uwagę na to co kupujesz w sklepie, bo niejednokrotnie klient jest wprowadzony w błąd i myśląc, że kupuje sok 100% owocowy, kupuje tak naprawdę napój, który dodatkowo wzbogacony jest syropem glukozowo-fruktozowym i innymi sztucznymi dodatkami.
Zamiast pić duże ilości soków, lepiej po prostu jeść owoce w całości, dodatkowo dostarczając błonnik, który jest ważny przy wspomaganiu metabolizmu, a wyciskane soki są go całkowicie pozbawione.



2. Rodzynki i inne suszone owoce/bakalie

Niewielka dawka tych smakołyków może spowodować wyrzut cukru aż do sufitu :D, dodatkowo i tutaj trzeba zwracać uwagę na to co kupujesz, gdyż producenci wzbogacają bakalie np. daktyle, syropem cukrowym, dlatego trzeba czytać skład.
W niewielkich ilościach bakalie mogą być dodawane do różnych potraw, ale najlepiej nie traktować ich jako samodzielnej przekąski, gdyż łatwo przesadzić. 



3. Dietetyczne słodycze "bez cukru"

Tutaj bardzo łatwo się naciąć, wydaje się, że różnego rodzaju batoniki i cukierki, na których pisze, że są "bez cukru", nie posiadają żadnych węglowodanów, tymczasem takie produkty mogą być bardzo wysokowęglowodanowe. Część takich słodyczy zawiera w sobie cukry naturalne np. z bakalii, inne z kolei mogą być wzbogacone różnymi wypełniaczami smakowymi jak maltodekstryna, która wytworzona jest ze skrobi i powoduje duże skoki cukru we krwi.



4. Koktajle owocowe 

Koktajle różnią się od soków tym, że zawierają błonnik, dlatego są bardziej sycące i dzięki temu pijemy ich mniej. Jeśli jednak jesteś na diecie, a zwłaszcza na początku odchudzania, lepiej robić koktajle warzywno-owocowe, gdzie owoc będzie stanowił tylko dodatek smakowy, a główną bazą będą warzywa jak np. zielenina. Takie koktajle zawierają znacznie mniej cukru i kalorii, a do tego są zdrowsze.



5. Produkty nabiałowe

Produkty nabiałowe wbrew pozorom również zawierają węglowodany, czyli laktozę, przykładowo w szklance mleka znajduje się ok. 12 gram węglowodanów (cukrów prostych), dlatego jeśli chcemy stosować żywienie niskowęglowodanowe, warto zwracać uwagę na takie rzeczy.
Poza tym, jak w przypadku wielu innych produktów sklepowych i tutaj można się naciąć, często zdarza się, że osoby przechodzące na dietę, zajadają się jogurtami czy serkami owocowymi, które niejednokrotnie są wzbogacone cukrem, a pisze na nich, że są "light", gdyż pozbawione są tłuszczu. Nie dajmy się nabrać na takie rzeczy!



6. Ryż, kasze, komosa ryżowa, ziemniaki

Takie produkty są znacznie lepszą alternatywą dla chleba z białej mąki, gdyż są bardziej pożywne, jednak nadal są to produkty wysokowęglowodanowe, więc najlepiej traktować je jako dodatek do obiadu, a nie opychać nimi kilka razy dziennie, szczególnie jeśli naszym celem jest żywnie low carb.



7. Żywność bezglutenowa 

Ludziom zdarza się mylić żywność bezglutenową z żywnością dietetyczną o niskiej zawartości węglowodanów, tak niestety nie jest i wszelkiego rodzaju makarony, pieczywo czy płatki pozbawione glutenu, mogą zawierać tyle samo węgli co produkty tradycyjne z białej mąki. Warto o tym pamiętać przechodząc na dietę.




środa, 9 sierpnia 2017

Jak posprzątać łazienkę w 15 minut?

Czasami zdarza się, że dostajemy nieoczekiwany telefon od znajomych czy rodziny, informujący nas, że jadą w naszym kierunku i wpadną na kawę, a może nawet planują u nas przenocować!
Choć to miła niespodzianka, większość z nas woli być przygotowana wcześniej na takie odwiedziny, by móc zaprosić gości do mieszkania czystego i schludnego, w którym będą się czuli komfortowo, a my nie spalimy się ze wstydu :D.
W sytuacji gdy wizyta jest nieplanowana, a goście są tuż za rogiem, mamy niestety niewiele czasu na ogarnięcie mieszkania, najczęściej w pierwszej kolejności sprzątamy pokój gościnny i kuchnię, a zdarza się zapominać o łazience, do której nasi goście również mogą zajrzeć.
Niestety w przeciwieństwie do innych pomieszczeń, jak pokoje czy korytarze, łazienka brudzi się bardzo szybko ze względu na to, że jest pomieszczeniem specyficznym, pełnym wilgoci i często się z niej korzysta.
Brudna łazienka to zdecydowanie nie jest miły widok i dużo mówi o mieszkańcach domu, dlatego podczas nagłej, niespodziewanej wizyty gości, warto poświęcić choć 15 minut na szybkie jej ogarnięcie.
A jak to zrobić przeczytasz poniżej :).



1. Sprzątnij wszystkie niepotrzebne rzeczy

W pierwszej kolejności najlepiej jest przygotować łazienkę do sprzątania właściwego, usuwając z niej wszelkiego rodzaju plątające się wszędzie rzeczy, jak szczotki, zabawki do kąpieli, kosmetyki. Najlepiej umieścić je w jakimś specjalnym koszyku/pojemniku, lub szybko ułożyć w przeznaczonej do tego szafce/szufladce, albo po prostu gdzieś wynieść na czas wizyty gości. 
Taki nadmiar przedmiotów, zdarza się że brudnych lub zakurzonych, nie jest miłym widokiem, dlatego warto znaleźć jakieś rozwiązanie do przechowywania ich, by nie raziły po oczach.



2. Spryskaj ceramikę łazienkową specjalnymi płynami do czyszczenia i pozostaw na 30 sekund

Z pewnością posiadasz w domu jakieś środki do mycia toalety, wanny, brodzika, umywalki. Spryskaj lub polej te miejsca odpowiednimi płynami i pozostaw na chwilę, by potem łatwiej było usunąć zabrudzenia, bez zbędnego szorowania. 



3. Przejdź do czyszczenia toalety

To głównie z toalety będą korzystać goście, poza tym jest to miejsce, które często się brudzi, dlatego sprzątanie warto zacząć od wc. 
Używając specjalnych rękawiczek ochronnych, przecieraj każdy element (spłuczkę, nakładkę sedesową, deskę i miskę sedesową) jednorazowymi, antybakteryjnymi ściereczkami lub specjalną ściereczką przeznaczoną tylko do czyszczenia toalety, którą następnie wypierzesz w wysokiej temperaturze. 
Wyszoruj szczotką do toalety środek miski sedesowej, do której wcześniej był wlany płyn do wc i spłucz.
Na koniec przetrzyj czystą szmatką podłogę wokół toalety.



4. Wróć do mycia pozostałej ceramiki łazienkowej

Wyjmij włosy i inne zabrudzenia z odpływów w prysznicu i zlewie, wyszoruj szybko szczotką lub specjalną gąbką miejsca spryskane wcześniej płynem do czyszczenia, czyli umywalkę, brodzik prysznicowy/wannę. Całość przepłucz wodą, a następnie przetrzyj czystą ściereczką ( najlepiej z mikrofibry) armaturę łazienkową i jeszcze raz ceramikę, by doprowadzić ją do błysku, pozbyć się mokrych plam i zacieków. 



5. Przetrzyj szafki, umyj lustro, wymień ręczniki 

Gdy wyszorujesz najbardziej zabrudzone miejsca w łazience, w miarę możliwości czasowych możesz przejść do wykonania mniej czasochłonnych czynności, jak szybkie przemycie lustra, przetarcie szafek/półek łazienkowych, by pozbyć się kurzu i wymiana ręczników na czyste.



6. Wytrzep dywaniki, otwórz okna i umyj podłogę

Na koniec, by dopiąć wszystko na ostatni guzik, przejdź do podłogi, zamieć ją i umyj mopem lub mokrą szmatą, wytrzep dywaniki i otwórz okna, żeby podłoga szybciej wyschła, a łazienka pachniała świeżością.
Jeśli masz taką możliwość, możesz dodatkowo umieścić w łazience specjalny odświeżacz powietrza, dla lepszego efektu zapachowego. 




Po takim błyskawicznym sprzątaniu możesz odetchnąć i mieć pewność, że Twoi goście wejdą do higienicznie czystej łazienki i będą korzystać z niej z przyjemnością :).




wtorek, 8 sierpnia 2017

Kilka sposobów jak zaoszczędzić parę groszy

Wychodzenie z długów i planowanie budżetu na cały miesiąc przy problemach finansowych, często wymaga dużo siły i kreatywności, jednak okazuje się, że każdego dnia możesz robić kilka małych rzeczy, które pozwolą Ci zaoszczędzić parę groszy.
Poniżej znajdziesz sposoby, jak żyć oszczędniej.







1. Używaj gotówki 

Jednym ze skutecznych sposobów na rozpoczęcie oszczędzania pieniędzy, może okazać się zaprzestanie używania kart debetowych i kredytowych. Jeśli widzisz ile pieniędzy trzymasz w ręce, zaczynasz wydawać ich mniej, poza tym nie masz możliwości zaciągać nieplanowanego debetu/kredytu, który potem i tak trzeba spłacić.



2. Zacznij gotować w domu i rób śniadanie do pracy

Na domowych posiłkach można zaoszczędzić sporo pieniędzy, a także wpłynąć korzystnie na poprawę zdrowia. Dlatego zamiast jeść na mieście, lub kupować drogie, wysokoprzetworzone produkty w sklepie, lepiej nauczyć się gotować.
TUTAJ pisałam na temat oszczędnego gotowania.



3. Stań się bardziej EKO 

Ekologiczny styl życia pozwala nie tylko zaoszczędzić pieniądze na różnych produktach, ale także dzięki temu chronisz swoje zdrowie i dbasz o czystość naszej planety. Sposobów na to jak być bardziej eko jest wiele i wymaga to oddzielnego wpisu, ale w skrócie co możesz zrobić, by żyć oszczędniej?
- w miarę możliwości produkty jednorazowe zamień na te wielokrotnego użytku 
- rób naturalne, domowe kosmetyki i środki czystości 
- uruchom kreatywność i przerabiaj stare rzeczy (meble, ubrania). Na moim blogu w zakładce "Zrób to sam" znajdziesz mnóstwo pomysłów na takie przeróbki
- jeśli nie stanowi to dla Ciebie problemu, kupuj rzeczy używane. Możesz poszperać w lumpeksach, na pchlich targach, lub przejrzeć portale sprzedażowe, gdzie znajdziesz mnóstwo świetnej jakości rzeczy za grosze
- oszczędzaj energię i wodę - naucz się wyłączać światło jeśli przez dłuższy czas nie przebywasz w pomieszczeniu, wyłączaj na noc urządzenia elektryczne, dokręcaj kraj, jeśli masz taką możliwość myj naczynia w zmywarce, zamień żarówki na energooszczędne



4. Zamień kosztowne rozrywki na tańsze lub darmowe

Jeśli należysz do osób prowadzących hulaszczy tryb życia, zmień to! :P
Naucz się odmawiać, zwłaszcza jeśli masz długi i naprawdę zależy Ci na tym, by z nich wyjść.
Daj sobie spokój z cotygodniowymi imprezami i innymi kosztownymi wypadami ze znajomymi, zrezygnuj z picia alkoholu i z papierosów.
Zamiast tego poszukaj sobie tańszych lub darmowych rozrywek/hobby, zacznij ćwiczyć, chodzić po górach, naucz się prowadzić zdrowe i zdyscyplinowane życie. To znacznie ułatwi Ci oszczędzanie pieniędzy na używkach, jedzeniu w restauracjach i innych tego typu wydatkach.



5. Bądź otwarty na ludzi, naucz się współpracy

Temat bardzo ogólny, ale generalnie chodzi mi o to, że możesz oszczędzać na bezgotówkowej wymianie dóbr i usług np. z sąsiadami lub rodziną, a nawet możesz zarobić na drobnych usługach, takich jak posprzątanie domu starszej pani, zrobienie zakupów czy skoszenie trawy. 
Warto być otwartym na ludzi, służyć pomocą i starać się dobrze żyć z sąsiadami. Czasami to Ty możesz czegoś potrzebować, innym razem ktoś będzie potrzebował czegoś od Ciebie. Zdarzają się sytuacje, że sąsiad pozbywa się jakiejś rzeczy, która Tobie się przyda, innym razem to Ty się czegoś pozbywasz np. ubranek po dziecku, które akurat przydadzą się sąsiadce. Dzięki takiej współpracy możesz zaoszczędzić sporo gotówki. 



6. Zacznij planować domowy budżet 

Ważnym elementem oszczędzania jest planowanie. Jeśli należysz do osób rozrzutnych, tym bardziej musisz nauczyć się planować, a najlepiej rozpisywać wydatki na cały miesiąc i starać się nie kupować rzeczy nieplanowanych, chyba, że jest to konieczne. Analizuj swoje wydatki, naucz się zbierać paragony i faktury. To wszystko pozwoli Ci wprowadzić większą kontrolę nad wydawanymi pieniędzmi oraz nauczysz się ograniczać kupowanie niepotrzebnych rzeczy pod wpływem chwili.



7. Szukaj okazji 

Jeśli zależy Ci na tym, by zaoszczędzić parę groszy, staraj się wszędzie szukać okazji. Robiąc zakupy korzystaj z wyprzedaży, rabatów i promocji, negocjuj ceny, rób zakupy grupowo (zarówno w specjalnych serwisach grupowych, jak również w sąsiedztwie, dzięki czemu możesz uzyskać większe zniżki na różne kosztowne towary). Jeśli masz na to czas, przejdź się po sklepach i przyjrzyj dokładnie cenom, czasami ten sam produkt kosztuje mniej w innym sklepie.