czwartek, 31 sierpnia 2017

Eveline Cosmetics - Remodelująca maska antycellulitowa Slim Extreme 4D Professional

Ostatnimi czasy cellulit stanowi coraz większy problem, wydawałoby się, że dotyczy on głównie osób z nadwagą, jednak często zdarza się, że również szczupłe osoby narzekają na ten nieestetyczny defekt na skórze i nijak nie mogą sobie z tym poradzić.
Według mnie główną przyczyną pojawiania się "pomarańczowej skórki", z którą nie miały problemu nasze babki, jest zła dieta i mała aktywność fizyczna, czyli "normalne" życie w krajach cywilizowanych. W związku z tym nie ma innej możliwości na poradzenie sobie z cellulitem, jak zmiana stylu życia na zdrowszy i bardziej aktywny, a do tego można stosować "wspomagacze" w postaci kremów, zabiegów pielęgnacyjnych, różnych sprzętów i gadżetów, które mogą ułatwić naszą walkę o piękną skórę.
Jednym z takich produktów antycellulitowych, jaki miałam okazję ostatnio przetestować, jest remodelująca maska antycellulitowa marki Eveline Cosmetics, która cieszy się dobrymi opiniami, dlatego uznałam ten produkt za godny uwagi.






Opis produktu:

Remodelująca maska antycellulitowa to silnie skoncentrowany preparat wyszczuplający, intensywnie ujędrniający i skutecznie likwidujący cellulit.

Szczególnie polecany dla osób z nadwagą i odchudzających się, u których skóra jest mało elastyczna, przesuszona, ze skłonnością do wiotczenia.
 
Produkt testowany dermatologicznie.

przygotowanie i stosowanie:

Niewielką ilość maski nanieść na wybrane partie ciała. Wmasuj okrężnymi ruchami.

Produkt nie wymaga spłukiwania. Dla wzmocnienia efektu owiń ciało folią i pozostaw na 15-45 minut (szczegółowy sposób użycia na odwrocie etykiety wieczka).




Skład: 





Cena: 30 zł / 300 ml



Kilka słów ode mnie:  Maska znajduje się w ślicznym, turkusowym pojemniczku z grubego plastiku, zakręcanym standardową zakrętką. Dodatkowo wewnątrz kosmetyk zabezpieczony jest folią ochronną, co chroni przed drogeryjnymi "macaczami" :D.
Maska ma kremową, nieco tłustawą  i treściwą konsystencję i miętowo-eukaliptusowy zapach. Po rozprowadzeniu produktu na skórze, trzeba chwilę poczekać aż się wchłonie, pozostawiając uczucie subtelnego, przyjemnego chłodzenia. Maska pozostawia delikatną powłokę, jednak nie ma ona nic wspólnego z tłustym, lepkim filmem, nie musimy się obawiać, że zacznie się przyklejać do ubrania.
Jak to bywa z kosmetykami Eveline, na opakowaniu mamy sporo obietnic, m.in. takie, że maska wyszczupla i zwalcza cellulit w 79%, ciekawe czemu nie w 80 xD. Oczywiście nie mamy się co oszukiwać, maska nie wyszczupli i nie zwalczy cellulitu, jeżeli się nie weźmiemy za siebie i nie zaczniemy od podstaw, czyli od odpowiedniej diety i sportu. Dla mnie to taki wspomagający balsam do ciała, który dzięki swoim właściwościom dobrze napina i ujędrnia skórę, sprawia, że staje się ona gładsza i nawilżona, jednak nie zlikwiduje całkiem problemu, nie mamy co liczyć na cud.
Maska jest wydajna, nie zauważyłam skutków ubocznych w postaci uczulenia, podrażnienia, jednak skład ma dość długi, więc nie wiem jak sprawdzi się przy wrażliwej skórze.
Jeżeli stosujecie takie kosmetyki antycellulitowe, to warto zwrócić uwagę na ten produkt, jako na dobry balsam pielęgnacyjny o mocnym działaniu wygładzającym i ujędrniającym  :).




poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Jak utrzymać porządek w kuchni podczas gotowania?

Gotowanie dla wielu osób jest prawdziwą przyjemnością, dzięki temu można uruchamiać swoją kreatywność i wymyślać coraz to nowe przepisy, oraz doskonalić swoje umiejętności kulinarne, by dogadzać podniebieniom najbliższych, w końcu nie bez powodu powstało przysłowie "przez żołądek do serca" :).
Niestety gotowanie ma również swój minus, jakim niewątpliwie jest bajzel w kuchni, powstały podczas naszego oddawania się bez reszty kulinarnej twórczości, a którego sprzątanie do przyjemnych nie należy.
Kuchenny chaos warto ogarniać na bieżąco, po pierwsze po to, by później mieć mniej sprzątania, a po drugie, bo ułatwia to gotowanie.
W dzisiejszym wpisie znajdziesz kilka praktycznych wskazówek jak utrzymać porządek w kuchni w czasie gotowania. Zapraszam :)



1. Użyj miski na odpadki

Jak wiadomo, podczas przyrządzania żywności pojawiają się różne odpadki typu obierki czy gniazda nasienne, zamiast zostawiać je na blacie lub biegać co chwilę do kosza, warto przygotować sobie większą miskę, do której na bieżąco będziemy wrzucać niepotrzebne pozostałości. Miseczkę warto położyć na blacie, na którym pracujemy, co pozwoli zaoszczędzić czas.



2. Używaj elastycznej maty do krojenia zamiast deski 

Pewnie wielu z Was jest znana sytuacja, gdy podczas próby wrzucenia posiekanych warzyw z dużej deski do garnka, spora ich część spada na podłogę. Znacznym ułatwieniem jest elastyczna mata, którą można zgiąć i dzięki temu trafić z warzywami, czy innymi drobno krojonymi produktami, prosto do garnka, dzięki temu unikniemy bałaganu.



3. Wyjmij kosz na śmieci

Jeśli kosz na śmieci trzymasz w szafce, warto wyjąć go i ustawić w wygodnym miejscu, blisko blatu, przy którym rozpakowujesz jedzenie. Jeśli kosz ma pokrywę, to na czas gotowania, warto ją zdjąć. Dzięki temu szybko i bezproblemowo możesz wrzucać do niego wszelkiego rodzaju opakowania z żywności, puszki, papiery czy plastikowe pojemniczki po mięsie.



4. Zbieraj od razu wszystko co spadnie na podłogę 

Wszystkie drobne elementy żywnościowe, które niechcący spadną na podłogę, warto od razu zbierać i wyrzucać, to pozwoli zaoszczędzić czas na późniejszym sprzątaniu, a poza tym nic nie przyklei się do kapci. Chyba dla nikogo nie jest przyjemne chodzenie po "rozciapcianym" owocu czy kawałku makaronu :).



5. Umieść łyżki pomiarowe w kubku 

Zanim przejdziesz do gotowania przygotuj łyżki pomiarowe, które będą Ci potrzebne, włóż je do kubka lub słoiczka i ustaw na blacie, na którym przyrządzasz posiłki, po użyciu łyżkę przepłucz i wkładaj ponownie do kubeczka. Dzięki temu unikniesz poszukiwania potrzebnych łyżek i miarek po całej kuchni, lub wyciągania i niepotrzebnego brudzenia następnych.



6. Przygotuj naczynie z gorącą wodą i płynem na brudne akcesoria kuchenne 

Przed rozpoczęciem gotowania warto w zlewie lub w innym miejscu, przygotować naczynie z gorącą wodą i płynem, w którym będziemy umieszczać sztućce i inne akcesoria kuchenne zabrudzone podczas gotowania. Dzięki temu resztki żywności nie zaschną i łatwiej będzie później umyć akcesoria, poza tym umieszczając je na bieżąco w jednym naczyniu, unikniemy bałaganu na blacie kuchennym.



7. Używaj pokrywek i sitek ochronnych przeciw pryskaniu tłuszczu

Aby uniknąć rozpryskiwania się płynnych sosów, zup i tłuszczu po całej kuchence, warto stosować pokrywki, a także specjalne sitka/osłonki na patelnię, które skutecznie chronią przed wydobywaniem się tłuszczu. To pozwoli utrzymać kuchenkę w czystości i zaoszczędzić czas na późniejszym sprzątaniu



8. Przygotuj butelkę z wodą i płynem 

Mniejsze elementy można zamaczać na bieżąco w specjalnie przygotowanym naczyniu z wodą i płynem, a z kolei większe typu miski, kubki, talerze warto przemywać "na szybko", zaraz po użyciu, przygotowaną wcześniej wodą z płynem. Ta czynność pozwoli uniknąć zasychania resztek jedzenia na naczyniach, dzięki czemu łatwiej i szybciej umyjemy je w późniejszym czasie, nie trzeba będzie ich szorować.



9. Gotuj wolniej

Z pewnością najlepszym sposobem na zminimalizowanie bałaganu jest wolniejsze gotowanie. Jeśli przygotowujesz posiłki powoli i rozmyślnie, wolniej mierzysz, wolniej siekasz, robisz wszystko starannie i nie wykonujesz wielu czynności naraz, to łatwiej jest uniknąć rozsypywania czy rozrzucania jedzenia i akcesoriów po całej kuchni.




Staracie się utrzymywać porządek w kuchni podczas gotowania?


niedziela, 27 sierpnia 2017

Jak ułatwić sobie prasowanie?

Żelazko to obowiązkowy sprzęt w każdym domu, bez którego w dzisiejszych czasach nie moglibyśmy się obyć i wydawałoby się, że nie ma nic prostszego niż prasowanie, w końcu każdy to potrafi. Jednak prasowanie można sobie ułatwiać lub utrudniać, jeśli nie wykonuje się tej czynności poprawnie, dlatego dziś na blogu pojawi się kilka wskazówek (dla niektórych oczywistych), które podpowiedzą jak ułatwić i przyspieszyć prasowanie.



1. Odpowiednie suszenie

Aby prasowanie szło sprawnie warto o tym pomyśleć już wyjmując ubrania z pralki. Materiały trudne do wyprasowania rozwieszaj kiedy są jeszcze mokre, przed rozwieszeniem prania strzepnij je, aby się rozprostowało. Przypinaj pranie jak najmniejszą ilością klamerek, co pozwoli uniknąć charakterystycznych "odcisków", a także staraj się rozwieszać pranie tak, by szwy pokrywały się ze sznurem, wówczas nie odbije się na nich kreska od sznura. Koszule warto suszyć na wieszakach.
Suszenie w suszarce bębnowej i odwirowywanie na wysokich obrotach, zwiększa ilość zagnieceń na ubraniach, więc jeśli masz taką możliwość, pozwól ubraniom schnąć samodzielnie.



2. Ustaw deskę do prasowania

Deskę do prasowania można odpowiednio wyregulować i dopasować do swojej wysokości, co znacznie ułatwia prasowanie i pozwala uniknąć bólu pleców. Wyreguluj deskę, aż znajdzie się na poziomie bioder, łokieć powinien być wygięty pod kątem 90 stopni, a ramię powinno swobodnie się poruszać.



3. Oczyść żelazko

TUTAJ pisałam na temat czyszczenia przypalonego żelazka, dodatkowo przed każdym prasowaniem warto sprawdzić czy na żelazku nie pozostały jakieś zabrudzenia czy paprochy, które utrudnią prasowanie i zabrudzą ubrania. Brudnym i przypalonym żelazkiem nie da się prasować, więc trzeba pamiętać o jego regularnym czyszczeniu.



4. Czytaj metki na ubraniach

Przypalone ubrania to efekt naszej lekkomyślności, zamiast czytać metki i dopasować temperaturę żelazka do materiału, prasujemy wszystko w jednej, najczęściej wysokiej temperaturze. Jeśli zależy Ci by Twoje ubrania nie przypaliły się, zawsze sprawdzaj informacje podane na metce, zresztą to samo dotyczy prania i ogólnego postępowania z nowym ciuchem :).
Aby sobie ułatwić pracę, możesz posegregować ubrania od tych, które wymagają prasowania przy niskiej temperaturze i stopniowo ją zwiększać, przy materiałach wymagających wysokiej temperatury.



5. Prasuj tylko czyste ubrania 

Ważne aby zawsze prasować czyste ubrania, nigdy brudne! Wysokie temperatury w żelazku mogą utrwalić plamy i zabrudzenia znajdujące się na tkaninie, a także wzmagają nieprzyjemne zapachy. Myślę, że ten punkt może szczególnie dotyczyć panów, bo to im zdarza się czasami nosić jedną przepoconą koszulkę kilka dni :D. Nie róbcie tego!



6. Pamiętaj o wodzie w żelazku

Prasuje się głównie parą wodną, dlatego trzeba pamiętać, by zbiorniczek z wodą zawsze był napełniony, dzięki temu wszelkie zmarszczki i zagięcia na materiale zostaną ładnie wygładzone.



7. Delikatne materiały prasuj przez szmatkę bawełnianą

Jeśli nie masz pewności jak prasować delikatne materiały, najlepiej użyj do tego bawełnianej szmatki, która będzie stanowić barierę ochronną między ubraniem a żelazkiem. To pozwoli uchronić tkaniny przed gorącem żelazka oraz przypaleniem, dotyczy to szczególnie tych ubrań, na których konieczne jest uprasowanie kantów.



8. Prasuj na lewej stronie

To najlepszy i najbezpieczniejszy sposób by uniknąć "wyświecenia" materiału, a także zabrudzenia, jeśli żelazko jest przypalone lub brudne.



9. Prasuj "z włosem"

Jeśli na tkaninie widoczny jest kierunek włosa, staraj się prasować "z włosem", wzdłuż włókien, wówczas ubranie jest wygładzone i nie rozciąga się.



10. Omijaj guziki i zamki błyskawiczne

Guziki i zamki z tworzyw sztucznych mogą się przypalić i stopić pod wpływem wysokiej temperatury, dlatego warto pamiętać, by omijać je podczas prasowania



11. Stosuj preparaty do prasowania

Na rynku dostępne są różne preparaty ułatwiające prasowanie, zawierają one m.in. krochmal, silikon czy zmiękczacz do tkanin, dzięki czemu znacznie ułatwiają prasowanie, a także nadają ubraniu ładny zapach.



12. Polub gadżety

Producenci dbają o to, by ułatwiać życie Paniom Domu, w związku z tym w sklepach dostępne są nie tylko specjalne preparaty do prasowania, ale również różne gadżety, które umilają i przyspieszają naszą pracę.
Warto zakupić sobie termoizolacyjną rękawicę ułatwiającą prasowanie klap i kołnierzyków, streamer parowy do prasowania na wieszaku, czy siateczkę chroniącą przed przypaleniem i świeceniem się ubrań.




Lubicie prasować?  :)


sobota, 26 sierpnia 2017

Pierre Rene - Automatyczna kredka do ust Lip Matic 11

Dla większości kobiet niezbędnikiem kosmetycznym są szminki, które sprawiają, że usta pięknie się prezentują i wyglądają bardzo kobieco, jednak aby były one pełniejsze i ładnie obrysowane, warto sięgać również po kredki do ust, będące dopełnieniem makijażu.
Ciekawą ofertę kredek posiada firma Pierre Rene, która wprowadziła na rynek aż 16 odcieni matowych, automatycznych i wygodnych w użyciu konturówek, a jedną z nich sama miałam okazję przetestować.








Opis produktu: Automatyczna konturówka do ust o kremowej konsystencji gwarantuje gładki i precyzyjny makijaż ust. Zapewnia pełen kolor i mocne krycie. Długotrwała formuła utrzymuje się na ustach przez wiele godzin. Wodoodporna. Dostępna w 16 odcieniach.



Cena: ok. 15 zł / 0.4 g



Kilka słów ode mnie: Konturówka znajduje się w solidnym, plastikowym opakowaniu, zamykanym zatyczką. Kolor opakowania jest dostosowany do koloru kredki, u mnie jest to odcień 11, czyli coś pomiędzy bordo a brudnym różem. Gumowa oprawka w miejscu trzymania kredki, ułatwia wykonanie makijażu, sprawia, że jest ona bardziej poręczna. Dzięki automatycznemu mechanizmowi, można wysuwać odpowiednią ilość kredki, a potem ją schować, chroniąc przed złamaniem się.
Konturówka ma przyjemną konsystencję, trochę kremową, jednak nie za miękką, po nałożeniu na usta zastyga, dając efekt matu.
Kredka ma dobrą pigmentację i długo utrzymuje się na ustach, jest wodoodporna, więc nie tak łatwo jest się jej pozbyć.
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej kredki i chętnie sięgnę po inne odcienie :).




piątek, 25 sierpnia 2017

Zdrowsze zamienniki cukru

Niewątpliwie jedną z głównych przyczyn chorób cywilizacyjnych jakie dotykają świat, jest biały cukier. Odkąd ludzie zaczęli spożywać jego duże ilości, coraz większym problemem jest otyłość, choroby serca czy cukrzyca, która całkowicie wyniszcza organizm. Niestety aktualnie cukier dodawany jest do większości produktów spożywczych, nawet takich, w których nie spodziewalibyśmy się go, dlatego warto zwracać uwagę na składy produktów i nie dać się nabrać na podchwytliwe nazwy typu "syrop glukozowo-fruktozowy", bo to również jest cukier.
Dla własnego dobra warto zrezygnować z cukru, lub przynajmniej ograniczyć jego spożywanie, a zamiast tego do słodzenia stosować zdrowsze zamienniki, których spis znajdziesz poniżej :).



Erytrol (Erytrytol) - kiedy postanowiłam wypróbować dietę ketogeniczną (niskowęglowodanową) priorytetem było dla mnie maksymalne, restrykcyjne ograniczenie węglowodanów do 50 gram dziennie, w związku z tym szukałam takiego zamiennika cukru, który nie zawiera węglowodanów. Jednym z takich produktów okazał się być erytrol, ponieważ węglowodany w nim zawarte są całkowicie wydalane i nie wchłaniają się do krwi, czyli tak jakby ich w ogóle nie było. 
Erytrol pozyskuje się w procesie naturalnej fermentacji pod wpływem drożdży (Yarrowia lipolityca), podczas której glukoza zamienia się właśnie na ten słodzik. Naturalnie występuje on również w niektórych owocach, wodorostach, grzybach, winie i sosie sojowym.
Smak erytrolu nieco różni się od cukru, a także jest mniej słodki (ok. 60-70 % słodyczy cukru).
Słodzik ten jest zdecydowanie jednym z najzdrowszych zamienników cukru, w przeciwieństwie do sztucznych słodzików typu aspartam, nie powoduje żadnych szkód, a nawet wpływa korzystnie na nasze zdrowie, ponieważ może zapobiegać próchnicy, gdyż ma zdolności do hamowania procesu fermentacji niektórych cukrów przez bakterie w jamie ustnej, a także pełni funkcję antyoksydacyjną, łącząc się z wolnymi rodnikami i chroniąc organizm przed ich szkodliwym działaniem.



Stewia - kolejnym zdrowym słodzikiem jest stewia, którą pozyskuje się z rośliny o tej samej nazwie występującej w Ameryce Południowej. Stewia jest ok. 300 razy słodsza od cukru, można ją spożywać w postaci proszku (wyciągu) lub suszonych liści, które również są dostępne w sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli chodzi o produkty w proszku, to trzeba być ostrożnym i zwracać uwagę na skład, ponieważ producenci dodają do stewii różne dodatki typu maltodekstryna, która zawiera węglowodany i powoduje skoki cukru, wspominałam o tym TUTAJ
Czysta stewia bez dodatków, nie zawiera węglowodanów i kalorii, jest bezpiecznym słodzikiem, który może być stosowany przez cukrzyków i osoby odchudzające się. 
Zdecydowanym minusem stewii, jest smak, który nie każdemu przypadnie do gustu



Ksylitol - zwany cukrem brzozowym, ze względu na to, że kiedyś pozyskiwany był z kory brzozy, ale aktualnie głównym surowcem wykorzystywanym do jego produkcji jest kukurydza.
Ksylitol zawiera o 40% mniej kalorii od cukru, a także bardzo wolno podnosi cukier we krwi, posiada 14-krotnie niższy indeks glikemiczny niż cukier. Słodzik ten smakuje jak cukier i dorównuje mu poziomem słodkości, jednak spożywany w dużych ilościach może powodować problemy trawienne jak wzdęcia i biegunki. 
Ksylitol jest zdrowym, naturalnym zamiennikiem cukru, jednak według mnie nie jest tak dobry jak erytrol, ponieważ zawiera kalorie i węglowodany, mimo, że jest ich o połowę mniej niż w cukrze, to jednak są :).



Pozostałe zamienniki - do zdrowszych zamienników cukru możemy jeszcze zaliczyć produkty, które co prawda zawierają węglowodany i są kaloryczne, ale posiadają wartości odżywcze i nie są tzw. "pustymi" kaloriami, nie powodują też takich szkód w organiźmie jak biały cukier, do tego typu zamienników zaliczymy: owoce/bakalie, miód naturalny (nie sztuczny!), melasę, karob, syropy (klonowy, daktylowy, z agawy), inulinę, słody (ryżowy, jęczmienny). 





Stosujecie jakieś zamienniki cukru?


czwartek, 24 sierpnia 2017

Kilka domowych kosmetyków DIY

Czasami warto zrobić sobie przerwę od drogeryjnych kosmetyków i wypróbować te naturalne, domowe mieszanki, które mogą okazać się równie skuteczne, a do tego mamy pewność, że nam nie zaszkodzą.
Dziś kilka pomysłów na domowe kosmetyki DIY



Mineralizująca maseczka ze spiruliny

Do pielęgnacji ciała, działa remineralizująco, spowalnia procesy starzenia się skóry, sprawia, że skóra staje się miła w dotyku

Składniki: 3 łyżki zielonej glinki, 1 łyżeczka spiruliny w proszku, woda źródlana

Drewnianą lub plastikową łyżeczką (unikaj metalowej) w miseczce zmieszaj glinkę i spirulinę. Następnie dodaj wodę źródlaną i mieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. 
Nałóż grubą warstwę maseczki na twarz i pozostaw na 10 minut. Od czasu do czasu zwilżaj wodą, by glinka nie wyschła (wówczas wysusza skórę).
Maseczkę zastosuj jednorazowo, gdyż nie nadaje się do dłuższego przechowywania.




Regenerujące serum 
(na flakonik 20 ml)

Do pielęgnacji twarzy, intensywnie nawilża, regeneruje zniszczoną cerę 

Składniki: 1 łyżka oleju z awokado, 1 łyżka oleju arganowego

Wymieszaj oba oleje w buteleczce z ciemnego szkła. Wylej 4 lub 5 kropli na rękę i rozetrzyj na dłoniach, by się rozgrzał. Nałóż na twarz i szyję. Skup się na konturach oczu.
Olejek może być przechowywany 6 miesięcy w temperaturze pokojowej.




Gommage cappucino (peeling)
(na słoiczek 50 ml)

Do pielęgnacji ciała, poprawia krążenie, ma działanie rozgrzewające, usuwa martwe komórki 

Składniki: 2 łyżki mielonej kawy, szczypta mielonego kardamonu, 3 łyżki oleju kokosowego

Zmieszaj wszystkie składniki w miseczce, następnie przełóż całość do czystego, szklanego słoiczka. Używaj pod prysznicem, masując okrężnymi ruchami całe ciało, a następnie obficie spłucz. 
Można przechowywać 6 miesięcy w temperaturze pokojowej. 




Kostka do masażu 

Do pielęgnacji ciała, łagodząca i odżywcza 

Składniki: 25 g masła kakaowego, 10 g oleju kokosowego, 5 g oleju z orzechów macadamia, 1 łyżka maranty trzcinowej lub skrobi kukurydzianej, 2 krople olejku eterycznego z kwiatów pomarańczy lub innego według uznania

W kąpieli wodnej rozpuść masło i oleje, zdejmij z ognia i wymieszaj z pozostałymi składnikami. Przelej do foremek silikonowych do pieczenia lub do lodu, wówczas powstaną małe porcje. Włóż foremkę do zamrażarki na pół godziny, a następnie wyjmij kostki. Masuj ciało kostką: w kontakcie z ciałem kostka zmieni się w olejek do ciała. 
Można przechowywać 6 miesięcy w temperaturze pokojowej 




Kokosowo-klonowy balsam do ust 
(słoiczek 15 ml)

Do pielęgnacji ust, działa odżywczo i ochronnie

Składniki: 1 łyżeczka masła kakaowego (można je zetrzeć, by lepiej się połączyło z resztą składników), 1 łyżka oleju kokosowego, kilka kropli syropu klonowego

Rozpuść wszystkie składniki w kąpieli wodnej. Kiedy już się połączą w jednolitą emulsję, zlej ją do słoiczka. Po ostudzeniu włóż do lodówki na 15 minut. 
Balsam można przechowywać 6 miesięcy.




Miętowa mgiełka do twarzy 
(na buteleczkę ze spryskiwaczem o pojemności 250 ml)

Do pielęgnacji twarzy, odświeża, relaksuje 

Składniki: 1 mała garść mięty pieprzowej, 1 mała garść kwiatów lawendy

Zaparz zioła w 200 ml wody źródlanej i pozostaw do naciągnięcia przez godzinę. 
Następnie przecedź przez papierowy filtr do kawy, a potem przelej do buteleczki ze spryskiwaczem. Spryskuj twarz mgiełką kilkakrotnie w ciągu dnia.
Można przechowywać 1 tydzień w lodówce. 





Źródło: "Beauty&Food" Emilie Hebert

środa, 23 sierpnia 2017

Bielenda - Multiwitaminowa esencja do pielęgnacji twarzy

Większość z nas stosuje różnego rodzaju płyny czy żele do oczyszczania twarzy, oraz kremy do nawilżania, ale czy słyszeliście o produkcie, który ma obie te właściwości? Otóż, okazuje się, że na rynku pojawił się nowy kosmetyk zwany esencją, którą najlepiej stosować pomiędzy oczyszczaniem, a kremowaniem twarzy. Stworzenie takiego produktu jest odpowiedzią na coraz popularniejszy w naszym kraju, azjatycki, wielostopniowy rytuał pielęgnacji. Zadaniem esencji nie jest zastąpienie płynu oczyszczającego czy kremu, ale przede wszystkim podbicie efektu działania tych kosmetyków, a jak sprawdziła się esencja z Bielendy przeczytacie w dalszej części posta :)






Opis produktu:





Skład:




Cena: 15 zł / 200 ml



Kilka słów ode mnie: Esencja znajduje się w poręcznej, spłaszczonej buteleczce, z przezroczystego plastiku, dzięki czemu widać ile produktu zużywamy. Butelka zamykana jest na "klik", a mechanizm otwierania/zamykania nakrętki działa bez zarzutu. 
Na rynku dostępne są trzy rodzaje esencji, każda ma inny kolor, a ta którą posiadam, przeznaczona jest do cery mieszanej i ma lekko niebieskie zabarwienie oraz przyjemny, kwiatowy zapach.
Z wyglądu kosmetyk przypomina zwykły tonik lub płyn micelarny do oczyszczania twarzy, jednak produkt ma jeszcze dodatkowe właściwości pielęgnacyjne. Zastosowany na oczyszczoną twarz, całkiem nieźle nawilża, odświeża i odżywia cerę, poprawiając jej ogólną kondycję. Zadaniem esencji jest również dokładne doczyszczenie skóry z wszelkich pozostałych zabrudzeń i tutaj również fajnie się sprawdza, jednak nie zmyje mocnego makijażu dogłębnie, jak specjalnie przeznaczony do tego płyn/żel. 
Esencja nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry, ale też nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy i nie obciąża cery mieszanej, nie zauważyłam żadnego podrażnienia, czy innych skutków ubocznych podczas stosowania tego produktu. 
Podsumowując, multiwitaminowa esencja może nie jest jakimś niezbędnikiem w pielęgnacji i można się bez niej obejść, ale jeśli komuś zależy na pogłębieniu działania stosowanych kosmetyków i poprawie kondycji skóry, to jak najbardziej warto sięgnąć po ten produkt, można go stosować zamiast toniku i przecierać skórę w razie potrzeby. 




piątek, 18 sierpnia 2017

Desery Keto/Low Carb - Insta Mix

Wspominałam już na blogu (w postach dotyczących moich zmagań z nadmiernymi kilogramami), że jestem zwolenniczką diet niskowęglowodanowych i sama od dłuższego czasu taką dietę stosuję. Do tej pory byłam na restrykcyjnej diecie ketogenicznej, a aktualnie, ze względu na wprowadzenie większej ilości ćwiczeń siłowych, przeszłam na dietę low carb, czyli o nieco zwiększonej podaży węgli (z 50 g do ok. 150-200 g).
Taki model żywienia jaki sobie wybrałam, wymusił na mnie poszukiwanie i wymyślanie różnych przepisów kulinarnych, w tym także na desery, dzięki czemu dieta nie jest monotonna. Większość z tych potraw, które robię na co dzień, prezentuję na Instagramie, ponieważ zazwyczaj są to dania bardzo proste do wykonania, więc uznałam, że nie ma sensu dla każdej potrawy robić oddzielnego wpisu na blogu.
Dziś zapraszam na mój Deserowy Insta Mix, gdzie prezentuję desery niskowęglowodanowe, w których zamiast cukru stosuję erytrol, dzięki czemu nie przekraczam swojego dziennego węglowodanowego limitu :).


Kokosowe kulki


Kokosowe kuleczki - szybki deser w 5 minut! Do zrobienia kuleczek użyłam wiórków kokosowych, masła i erytrolu, składniki należy zagnieść i formować kuleczki, następnie można obtoczyć w wiórkach dla lepszego efektu wizualnego :D


Bita śmietana z truskawkami


Na diecie tłuszczowej można pozwolić sobie na tłustą śmietanę, w związku z tym kremówka jest u mnie na porządku dziennym :). Tutaj prezentuję bitą śmietanę z erytrolem, z dodatkiem kakao i truskawek.



Orzechowe czekoladki


Stopione masło lub olej kokosowy należy wymieszać z erytrolem, kakao i zmielonymi orzechami włoskimi, a następnie przełożyć do foremek i schłodzić w lodówce. Nie podaję dokładnych proporcji, ponieważ tego typu proste desery zazwyczaj robię "na oko" :).



Bita śmietana z polewą czekoladową


Szybki i banalnie prosty do wykonania, deser tłuszczowy. Śmietanę kremówkę ubiłam z erytrolem i polałam ją polewą czekoladową, którą zrobiłam ze stopionego masła (może być olej kokosowy), kakao i erytrolu.



Bomby w czekoladzie


Bomby w czekoladzie. Składniki: zmielone siemię lniane, słonecznik i wiórki kokosowe, erytrol, masło. Ze składników należy uformować kulki, przełożyć na chwilę do lodówki, by zrobiły się twarde, a następnie obtoczyć w polewie czekoladowej zrobionej z  masła, kakao i erytrolu.



Deser kawowy 


Składniki: duży kubek kefiru z grzybka tybetańskiego, 2-3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, erytrol, 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w odrobinie wody. Składniki wymieszać i wstawić do lodówki aż deser stężeje, można podawać ze śmietaną kremówką i orzechami.




Ciasteczka orzechowe


Składniki: 100 g zmielonych orzechów włoskich, 1 jajko, 3 łyżki erytrolu. Składniki wymieszać, a powstałą masę nakładać łyżeczką na blachę i piec ok 15 min w temp. 180 stopni. 



Deser z galaretką


Składniki: galaretka z herbaty jeżynowej, bita śmietana wymieszana z drobno posiekanymi orzechami, truskawki.
Aby zrobić zdrową galaretkę owocową, wystarczy herbatę owocową wymieszać z żelatyną (według przepisu na opakowaniu) i słodzikiem, u mnie oczywiście jest to erytrol. 
Następnie warstwami układałam galaretkę, bitą śmietanę z erytrolem i posiekanymi orzechami włoskimi i truskawki. 



Batoniki Bounty


Składniki: śmietana kremówka (płynna, nie ubita), miękkie masło, wiórki kokosowe, erytrol. Składniki wymieszać tak by powstała gęsta masa, odpowiednia do lepienia batonów. Następnie batony wstawić do lodówki do stwardnięcia i polać polewą czekoladową z masła, kakao i erytrolu. 



Kokosanki


 Składniki: 2 jajka, 200 g wiórków kokosowych, 80 g erytrolu. Z białek ubić pianę, dodać erytrol i żółtka, powstałą masę wymieszać z kokosem, nakładać łyżeczką na blachę i piec do zarumienienia



Kogel-mogel


Składniki: surowe żółtka, kakao, erytrol. Ubić i zjeść :).



Torcik bezowy


Z ubitych białek i erytrolu należy zrobić koła na torcik i piec jak bezy. 
Powstałe bezy przełożyłam musem zrobionym z truskawek i zmielonych orzechów włoskich + erytrol, choć lepsze byłyby jednak same truskawki :).



Sernik proteinowy


Składniki: 500 g sera białego, 40 g odżywki białkowej o smaku waniliowym, 4 jajka, pół szklanki mleka, erytrol według uznania ( ok 2-3 łyżki ). Składniki zmiksować i piec jak tradycyjny sernik ok 40-50 minut



Innym pomysłem na desery, są różnego rodzaju omlety i placuszku, które robię z jajek, wiórków koksowych lub odżywki białkowej, ewentualnie zmielonych nasion siemienia, słonecznika i wiórków, z różnymi składnikami według uznania. 
Jak widać na diecie niskowęglowodanowej również można sobie osłodzić życie :)



czwartek, 17 sierpnia 2017

Jak czyścić sztuczne kwiaty?

Sztuczne kwiaty potrafią znacznie uatrakcyjnić wystrój wnętrza lub akwarium, jednocześnie nie sprawiając żadnych problemów, nie musimy o nie dbać i nie trzeba ich podlewać. Jednak jak wszystkie przedmioty dekoracyjne, wymagają regularnego czyszczenia, gdyż zbiera się na nich kurz i inne unoszące się w powietrzu zanieczyszczenia.
W dzisiejszym wpisie dowiesz się jak można czyścić kwiaty plastikowe, tekstylne oraz rośliny akwariowe.



Czyszczenie kwiatów z plastiku lub silikonu 

- Czyszczenie tego typu roślin jest bardzo proste, na początku trzeba z nich usunąć kurz i zabrudzenia, a następnie dokładnie umyć. Kurzu i pyłu pozbywamy się na różne sposoby, można w tym celu użyć pędzelka, lub tzw. szczotki kurzawki ze specjalnego włosia, która wejdzie we wszystkie szczeliny. Innym skutecznym sposobem jest użycie mini odkurzacza usb, posiadającego ssawkę z szczoteczką, pozwalającą na dokładne pozbycie się zabrudzeń. 

- Po dokładnym odkurzeniu rośliny, czas na mycie, tutaj w zależności o rodzaju, roślinę przecieramy mokrą szmatką, zanurzamy w gorącej wodzie, lub płuczemy pod natryskiem. 

- Następnie roślinę należy wysuszyć, można przetrzeć ją suchą i czystą szmatką, lub położyć w ciepłym miejscu i pozostawić do wyschnięcia. Jeśli pogoda dopisuje, warto wykorzystać w tym celu słońce i wystawić ją na zewnątrz.

- Ostatnim ważnym punktem jest konserwacja i dezynfekcja takiej rośliny za pomocą płynu do mycia szyb z amoniakiem. Kwiaty należy dokładnie spryskać tym środkiem, a następnie warto je wystawić jeszcze na 30 minut na słońce, to pomoże przywrócić roślinie ładny, żywy kolor i przyspieszy działanie płynu. 



Czyszczenie roślin tekstylnych/materiałowych 

Najczęściej spotykanymi kwiatami sztucznymi jakie mamy w domu, są rośliny z tworzyw materiałowych, które swoim wyglądem są bardzo zbliżone do kwiatów naturalnych. Mycie takich roślin wymaga nieco więcej zachodu niż w przypadku mycia roślin w całości plastikowych, ale za pomocą specjalnych metod i takie rośliny można dokładnie wyczyścić.

- W pierwszej kolejności usuwamy kurz podobnymi metodami jak w przypadku roślin z plastiku, można także w tym celu użyć suszarki ustawionej na niską temperaturę. 
Inną skuteczną metodą pozbycia się zabrudzeń znajdujących się w szczelinach roślin tekstylnych, jest włożenie ich do plastikowej torebki z solą lub ryżem (ok. pół szklanki) i energiczne potrząsanie 2 minuty. Ziarenka soli lub ryżu docierają do najgłębszych miejsc rośliny, usuwając z nich różne paprochy i zabrudzenia. Czynność tą w razie potrzeby powtarzamy.

- Kolejnym punktem jest mycie, możesz do tego zastosować domowe lub sklepowe środki czystości, jednak pamiętaj, by zawsze sprawdzić najpierw na niewidocznej części kwiatu, jak dany płyn wpływa na kolor, żeby nie okazało się, że po czyszczeniu kwiaty są wypłowiałe i nadają się do wyrzucenia.
W celu dezynfekcji roślin, warto przyrządzić płyn z połowy wody i połowy octu lub alkoholu i pryskać takim środkiem całą roślinę.
Następnie, by spłukać zabrudzenia i pozbyć się nieprzyjemnego zapachu octu, sporządzamy mieszankę wody z dodatkiem mydła + opcjonalnie płynu do płukania tkanin, przelewamy ją do butelki w sprayu i pryskamy roślinę, lekko pocierając/ugniatając liście i płatki, aż zejdą resztki brudu.
Na koniec należy delikatnie przepłukać powierzchnię kwiatów w zimnej wodzie, by pozbyć się nadmiaru mydła i płynu. Można to robić pod strumieniem wody lub zanurzając w misce.
Do takich kwiatów nie należy używać wody gorącej, ponieważ może ona stopić klej znajdujący się w środku roślin, przez co ulegną one uszkodzeniu. 

- Umyte kwiaty przecieramy suchą, czystą ściereczką i pozostawiamy do wyschnięcia 



Czyszczenie roślin akwariowych

Sztuczne rośliny akwariowe dzielimy na plastikowe i tekstylne, teoretycznie można by je myć podobnie jak w przypadku tradycyjnych sztucznych kwiatów, jednak ze względu na to, iż przebywają one w wilgotnym środowisku, bardziej się brudzą, zbierają się na nich nie tylko zanieczyszczenia, ale również różnego rodzaju wodne mikroorganizmy, przez co wymagają dokładniejszego czyszczenia.

Plastikowe rośliny akwariowe najpierw płuczemy w gorącej wodzie w celu pozbycia się zabrudzeń, a następnie dezynfekujemy w wodzie z wybielaczem. Na 3 litry wody dodaj ok. 2 łyżki wybielacza i w takiej kąpieli zanurz rośliny na godzinę, mieszając co 15 minut.
Następnie zamocz rośliny w mieszaninie wody ze specjalnym środkiem do neutralizacji chloru w wodzie akwariowej (taki płyn powinien być dostępny w sklepach zoologicznych), postępuj zgodnie z instrukcjami na opakowaniu.
Na koniec wypłucz rośliny w gorącej wodzie.

Tekstylne rośliny akwariowe wymagają nieco innej metody czyszczenia, mimo, że są mocno zabrudzone i zbiera się na nich obślizgły nalot, nie można ich potraktować chlorem, gdyż zostaną pozbawione koloru. W związku z tym przepłucz je dokładnie w wodzie, a następnie delikatnie szoruj szczoteczką do zębów i pastą zrobioną z soli i cytryny (mieszaj składniki w takiej ilości, aż utworzy się pasta). Na koniec umyj rośliny w czystej wodzie. 




Macie jakieś swoje sposoby czyszczenia sztucznych kwiatów?


środa, 16 sierpnia 2017

Eveline Cosmetics - Odżywczy balsam do ciała "Bomba witaminowa"

Eveline Cosmetics to jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych, miałam już okazję przetestować sporo kosmetyków tej firmy i w większości byłam z nich zadowolona. Dziś przyszła kolej na następny przyjemny produkt, jakim jest odżywczy balsam do ciała "Bomba witaminowa", który przeznaczony jest głównie do skóry suchej i pozbawionej elastyczności, ale według mnie może być stosowany do każdego rodzaju skóry.







Opis produktu:

MULTIODŻYWCZY BALSAM-BOMBA WITAMINOWA DO CIAŁA

SKUTECZNA TERAPIA MULTIODŻYWCZA

Głębokie odżywienie, rewitalizacja i przywrócenie witalności skóry.

SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI:
• Ekspresowe odżywienie – 100%
• Przywrócona elastyczność – 100%
• 48H Aksamitna miękkość – 96%
• Widoczna poprawa kondycji skóry – 93%

30% BOGATE SERUM Z OLEJKIEM:

• KOMPLEKS WITAMIN MŁODOŚCI – bogactwo witamin A+E+F o silnym działaniu odżywczym i witalizującym. Działa jak natychmiastowy zastrzyk energii dla skóry, wykazuje silne działanie naprawcze, antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowe.

• KOMPLEKS DROGOCENNYCH OLEJKÓW (KOKOSOWY, SOJOWY, SHEA) – dzięki bogactwu kwasów lipidowych oraz unikalnym właściwościom emoliacyjnym zapewnia intensywną rewitalizację i głębokie odżywienie, przywracając skórze promienny, zdrowy wygląd.

• EKSTRAKT Z ŻEŃ-SZENIA – bogaty w naturalne aminokwasy, witaminy (C, B1, B2, B12, E) oraz minerały wykazuje silne działanie odżywcze, przedłuża życie komórek skóry i przyspiesza ich regeneracje.

• BIO-HYALURON 4D® – skoncentrowana formuła kwasu hialuronowego intensywnie nawilża głębokie warstwy skóry i uszczelnia płaszcz hydrolipidowy. Pełniąc funkcję doskonałego „spoiwa” dla skóry, idealnie wygładza, uelastycznia i pozwala zachować piękny, zdrowy wygląd.

 WIELOSKŁADNIKOWA RECEPTURA ZAWIERA RÓWNIEŻ:
Mocznik (Urea), Algi Laminaria, Panthenol, Glicerynę, Allantoinę.



Skład:





Cena:  18.69 zł / 250 ml w sklepie internetowym Eveline Cosmetics




Kilka słów ode mnie: Balsam umieszczony jest w efektownej złotej tubie z miękkiego tworzywa, zamykanej na "klik". Jak to bywa w przypadku wszystkich produktów tej marki, na opakowaniu umieszczony jest bogaty opis produktu i liczne obietnice producenta.
Konsystencja balsamu jest lekka, kremowa, produkt dobrze rozprowadza się na skórze i błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustej, lepkiej powłoki, co jest dużą zaletą.
Zapach intensywny, owocowy, mi się podoba, ale myślę, że nie każdemu przypadnie do gustu, gdyż może okazać się zbyt mdły i duszący. 
Jeśli chodzi o działanie, jest to całkiem przyjemny kosmetyk, dobrze nawilża i odżywia skórę, dobrze radzi sobie z suchymi miejscami, sprawia że skóra jest wygładzona i miła w dotyku. 
Nie zauważyłam żadnego podrażnienia, uczulenia itp.
Według mnie balsam nadaje się do każdego rodzaju skóry, mimo iż zalecany jest głównie do skóry suchej, jednak jego konsystencja jest na tyle lekka i przyjemna, że nie powinien obciążać i przetłuszczać skóry normalnej. 
Jeśli szukacie dobrego balsamu, to ten produkt jest jak najbardziej wart polecenia.



wtorek, 15 sierpnia 2017

Co zamiast mleka krowiego?

Ostatnimi czasy mleko krowie budzi wiele kontrowersji, są jego zwolennicy i przeciwnicy, którzy twierdzą, że mleko przeznaczone jest dla cieląt nie dla ludzi, że laktoza i kazeina szkodzi naszemu układowi pokarmowemu i absolutnie nie powinniśmy go spożywać, pojawiają się też hasła typu "pij mleko, a będziesz kaleką!". Do tego dochodzi coraz większa liczba ludzi z alergiami pokarmowymi, uczulonych m.in. na mleko, które z przyczyn zdrowotnych nie mogą w ogóle spożywać produktów nabiałowych.
Niezależnie od tego czy jesteśmy zwolennikami spożywania takich produktów, czy też nie, nie ulega wątpliwości, że mleka w kartonach UHT, które oferują nam sklepy, to tak naprawdę produkty mlekopodobne, które nie mają nic wspólnego z prawdziwym mlekiem "od krowy". Taki produkt pozbawiony jest prawie całkowicie wartości odżywczych jakie znajdziemy w mleku krowim, na skutek poddawania go wysokim temperaturom, które mają zabić wszelkie drobnoustroje, w tym również dobre bakterie, witaminy i minerały.
Jeśli lubisz mleko i spożywasz je w dużych ilościach, ale masz wątpliwości czy jest ono dobre dla zdrowia, możesz zamienić je na mleka roślinne, które są doskonałą alternatywą dla mleka krowiego, mogą je spożywać weganie i osoby z alergiami pokarmowymi, a także każdy zwolennik zdrowego stylu życia.

Sprawdź czym możesz zamienić krowie mleko



1. Mleko kokosowe 

Mleko kokosowe produkowane jest z miąższu orzecha kokosowego. Jego głównym składnikiem są krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, którym przypisuje się wiele właściwości zdrowotnych.
Takie mleko można kupić w sklepie lub zrobić samemu w domu.

Więcej na temat mleka kokosowego znajdziesz w tym artykule: >>KLIK<<




2. Mleko sojowe

Soja to ziarno, które jest uważane za najlepszy i pełnowartościowy zamiennik białka pochodzenia zwierzęcego. Soja jest także bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, węglowodanów, oraz witamin z grupy B, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia i potasu. Dlatego mleko sojowe to jeden ze zdrowszych napojów.

Więcej na temat właściwości tego mleka znajdziesz TUTAJ



3. Mleko ryżowe

Napój ryżowy jest energetyzujący, poprawia trawienie i wspomaga rozwój nowych komórek, które spowalniają proces starzenia i zwiększają krążenie krwi. 

Więcej na temat bogatych właściwości mleka ryżowego znajdziesz w artykule na stronie "Krok do zdrowia" >>KLIK<<



4. Mleko owsiane

Mleko owsiane jest bogatym źródłem błonnika, kwasu foliowego, witamin i minerałów. W szklance mleka owsianego jest dwa raz więcej witaminy A niż w szklance mleka krowiego. Dużo więcej jest też w nim wapnia i zawiera 10 proc. dziennego zapotrzebowania na żelazo. Zawarta w owsie witamina E wykazuje działanie przeciwnowotworowe, spowalnia procesy starzenia i zapobiega chorobom układu krążenia. Z kolei błonnik przyspiesza perystaltykę jelit, reguluje przemianę materii i stabilizuje poziom cukru we krwi. Mleko owsiane jest niskokaloryczne i nie zawiera laktozy czy cholesterolu. Dzięki swoim właściwościom szczególnie polecane jest osobom z nietolerancją laktozy, uczulonym na białko mleka krowiego i cierpiącym na anemię. Pomoże również uspokoić skołatane nerwy i zachować odpowiednią masę ciała.

Więcej na temat mleka owsianego przeczytasz TUTAJ



5. Mleko migdałowe

Mleko migdałowe największym zainteresowaniem cieszy się wśród wegetarian oraz osób z nietolerancją laktozy. Ma charakterystyczny, lekko orzechowy i delikatny smak, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako baza do owsianek, dodatek do słodkich wypieków czy aromatycznej kawy. Bogactwo wartości odżywczych płynących z mleka migdałowego powinno jednak zostać docenione również przez innych m.in. osoby z chorobami układu sercowo-krążeniowymi, cukrzyków i dbających o smukłą sylwetkę.

Czytaj dalej cały artykuł: >>KLIK<<






Sięgacie po mleka roślinne?
Jakie jest Wasze zdanie na temat mleka sklepowego UHT, powinno się je spożywać czy lepiej ograniczać?


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

10 olejków eterycznych, które świetnie sprawdzą się podczas porządków

Naturalne olejki eteryczne mają wiele zastosowań, jednak przede wszystkim znane są ze swoich właściwości aromatycznych, stosujemy je najczęściej, by nadać wnętrzu piękny zapach lub odprężyć się w czasie pachnącej kąpieli. Oprócz tego wykorzystujemy je w celach leczniczych, ponieważ wpływają korzystnie na zdrowie, działają bakteriobójczo, antyseptycznie, uspokajająco czy przeciwbólowo.
Okazuje się również, że olejki eteryczne mogą przydać się każdej Pani Domu podczas domowych porządków, gdyż ze względu na piękny zapach oraz działanie bakteriobójcze, są świetnym środkiem czystości.
Poniżej znajdziesz spis olejków, które z powodzeniem można wykorzystać do sprzątania i odświeżania domu.



1. Olejek tymiankowy

Tymianek jest świetnym dodatkiem do zup, sosów, czy smażonych warzyw, ze względu na intensywny zapach wykorzystuje się go także jako odstraszacz różnych insektów.
Olejek tymiankowy użyty podczas zmywania, może skutecznie zwalczyć pałeczki salmonelli, dlatego warto go stosować podczas mycia naczyń, które miały kontakt z surowym mięsem, dodając kilka kropli do płynu lub na myjkę.



2. Olejek sosnowy

Olejek sosnowy jest popularnym składnikiem sklepowych środków czystości, mydła, detergentów i preparatów farmaceutycznych takich jak: środki na katar i zapchane zatoki, przeciwkaszlowe, rozgrzewające czy maści przeciwbólowe.
Olej sosnowy może skutecznie zwalczyć zarodniki drożdży, E.coli i innych mikroorganizmów domowych, dlatego warto go wykorzystać podczas mycia podłóg i płytek, tam gdzie najczęściej pojawia się wilgoć i pleśń oraz bakterie. Jest on również świetnym środkiem odstraszającym owady, więc w celu pozbycia się insektów, warto umieszczać go w szafach, półkach i szufladach np. pokrapiając nim kawałki surowego drewna i wkładając w te miejsca.
Jeśli chcesz nadać wnętrzu przyjemny zapach, zneutralizować zapach papierosów i inne nieprzyjemne wonie, możesz wymieszać olejek z wodą i rozpylać w powietrzu.



3. Olejek miętowy

Ten olejek ma wiele zastosowań w domu, ze względu na specyficzny, odświeżający i chłodzący aromat oraz właściwości antybakteryjne. Zwykle dodaje się go do płynów do mycia naczyń, dezodorantów i środków czystości w sprayu. Ma on właściwości odstraszające mrówki i pająki, wystarczy wymieszać 5-10 kropli olejku z kubkiem wody i spryskać wszystkie zakamarki, gdzie pojawiają się te insekty.
Olejki eteryczne można również ze sobą łączyć w celu uzyskania aromatycznych kompozycji, a olejek miętowy świetnie współgra z olejkiem lawendowym, eukaliptusowym, cytrusowym lub rozmarynowym.



4. Olejek lawendowy

Olejek lawendowy w połączeniu z octem stanowi doskonały środek czystości. Lawenda ze względu na piękny aromat i właściwości antybakteryjne jest jednym z najchętniej stosowanych olejków podczas wykonywania porządków domowych. 
Aby zrobić płyn do dezynfekcji różnych powierzchni, wystarczy połączyć pół szklanki octu i wody z 5-10 kroplami olejku lawendowego i pryskać/przecierać zabrudzone miejsca. 
Olejek lawendowy świetnie sprawdza się również jako dodatek do domowego mydła, oraz jako odświeżacz do mieszkania i pościeli, wówczas należy wymieszać go z wodą i rozpylać w razie potrzeby.



5. Olejek eukaliptusowy 

Ten aromatyczny olejek jest przede wszystkim znany ze swoich właściwości leczniczych, stanowi dodatek środków do inhalacji, znajduje się też w cukierkach na ból gardła. 
Olejek eukaliptusowy można wykorzystać do walki z kurzem i roztoczami, mieszając go z wodą i pryskając zakurzone miejsca, warto również skropione nim przedmioty np. kawałki drewna lub suszone płatki kwiatów, umieszczać w szafkach i na półkach, aby odstraszyć insekty. Oprócz tego sprawdza się jako dodatek do pasty z sody oczyszczonej i wody, taka pasta jest idealna do szorowania różnych powierzchni i przedmiotów w kuchni i łazience.



6. Olejek cytrynowy

Olejek cytrynowy ma lekki, orzeźwiający aromat, dlatego jest często dodawany do środków czystości np. płynów do mycia naczyń. Ma właściwości przeciwwirusowe i antybakteryjne, dobrze sprawdza się jako środek do odświeżania powietrza oraz do odtłuszczania mocno zabrudzonych powierzchni. Olejek ten można wykorzystać do mycia podłóg lub w celu pozbycia się nieprzyjemnego zapachu w lodówce, a wymieszany z oliwą, świetnie nadaje się do polerowania skóry i drewna. Warto stosować go również podczas prania, by odświeżyć ubrania.



7. Olejek z drzewa herbacianego

Olejek ten pochodzi z australijskiego drzewa Melaleuca i znany jest ze swoich właściwości antyseptycznych, przeciwgrzybiczych i przeciwbakteryjnych. Można go użyć w celu pozbycia się pleśni w domu i wokół domu, wystarczy wymieszać 2 łyżeczki olejku z 3 filiżankami wody lub octu i pryskać miejsca, w których pojawia się pleśń oraz wszędzie tam, gdzie czujemy zapach stęchlizny np. w szafkach z ubraniami. 



8. Olejek cynamonowy

Ten olejek podobnie jak poprzednik dobrze radzi sobie z pleśnią, ma działanie antyseptyczne i antybakteryjne, jest także skutecznym odstraszaczem szkodników. Aby pozbyć się z domu nieproszonych gości, wystarczy posypać cynamonem miejsca, w których się znajdują lub rozłożyć waciki skropione olejkiem cynamonowym.



9. Olejek rozmarynowy

Rozmaryn jest nie tylko aromatycznym ziołem wykorzystywanym w kuchni, ale ma również właściwości antybakteryjne i antyseptyczne, dzięki temu olejek z rozmarynu stanowi świetny dodatek do środków czystości m.in do prania lub składnik mydła domowego. Połączony z miętą lub innymi pięknie pachnącymi olejkami idealnie nadaje się do odświeżania powietrza.



10. Olejek grejpfrutowy

Aby pozbyć się nieprzyjemnych zapachów w kuchni i łazience, wystarczy rozprowadzić w tych miejscach olejek grejpfrutowy połączony z innymi cytrusowymi zapachami np. z olejkiem cytrynowym lub pomarańczowym. Olejek ten nie tylko ładnie pachnie, ale również pomaga pozbyć się bakterii z powietrza. Dodatkowo ze względu na właściwości bakteriobójcze, można zastosować ten olejek do mycia drewnianych powierzchni, blatów, podłóg i urządzeń gospodarstwa domowego, by pozbyć się z nich bakterii i nadać im ładny zapach. 





Wykorzystujecie olejki eteryczne podczas porządków domowych?